Na La Rosaleda odbyło się pierwsze z trzech czekających nas spotkań Barcelony z Malagą (dwa w Copa del Rey i jedno ligowe). Katalończycy pokonali ostatecznie gospodarzy 3:1.
Barcelona już od początku spotkania ruszyła do ataku. W 7. minucie gry znakomitą szansę zmarnował Leo Messi, który z bardzo bliskiej odległości posłał piłkę obok lewego słupka. Kilka minut później gospodarze odpowiedzieli. Camacho popisał się ładnym strzałem zza szesnastego metra, ale piłka minęła się z bramką. Niespełna piętnaście minut później byliśmy świadkami kontrowersyjnej sytuacji pod polem karnym Caballero. Bramkarz gospodarzy wybił piłkę spod nóg Messiego, znajdując się już poza szesnastym metrem. Arbiter jednak nie zauważył tego przewinienia.
W 27. minucie „Barca” zdołała już objąć prowadzenie w tym spotkaniu. Po fatalnym błędzie w obronie Leo przejął piłkę, która zmierzała do bramkarza gospodarzy, wykonał zwód i posłał futbolówkę do siatki rywala. Kilka minut później Malaga stworzyła sobie ładną akcję pod bramką Valdesa. Żaden zawodnik gospodarzy nie mógł się jednak zdecydować na strzał i po wielkim zamieszaniu w polu karnym obrońcy Barcelony wybili futbolówkę. Minutę później gospodarze wywalczyli sobie także rzut wolny blisko szesnastego metra. Po dośrodkowaniu w pole karne Santa Cruz groźnie uderzał głową, ale Valdes był na posterunku.
Pod koniec pierwszej połowy „Barca” nadal dominowała na boisku. Malaga starała się zagrozić rywalom, ale brakowało jej wykończenia akcji. Do przerwy żadnej drużynie nie udało się już zmienić rezultatu gry i Barcelona prowadziła 1:0.
Druga połowa rozpoczęła się od ciekawej sytuacji stworzonej przez gospodarzy, którzy wywalczyli sobie rzut wolny blisko szesnastego metra. Jednak zarówno po strzale Eliseu, jak i dobitce po jego uderzeniu piłka uderzyła w mur. Na odpowiedź „Barcy” nie trzeba było długo czekać. Fabregas znalazł się na czystej pozycji po podaniu Messiego i pewnie posłał futbolówkę do bramki rywala.
W 72. minucie gry Fabregas znowu miał okazję do pokonania Caballero. Po ładnym zgraniu Xaviego Cesc groźnie uderzał na bramkę rywala, ale golkiper gospodarzy był na posterunku. W drugiej części gry Malaga częściej starała się stworzyć niebezpieczeństwo w polu karnym Valdesa. Szczęście nie sprzyjało jednak graczom z Malagi i bramkarz Barcelony nie musiał wyciągać futbolówki z siatki. W 76. minucie dobrą okazję do zdobycia gola miał natomiast Iniesta. Piłka jednak poodbijała się od obrońców i poleciała nad bramką.
W 82. minucie Barcelona znowu podwyższyła wynik tego spotkania. Thiago po podaniu Alvesa minął kilku obrońców Malagi i pewnym strzałem pokonał golkipera gospodarzy. Kilka minut później Malaga wywalczyła sobie rzut wolny tuż za szesnastym metrem. Była to jedna z najlepszych okazji gospodarzy. Buonanotte bezbłędnie wykonał stały fragment gry i Valdes po raz pierwszy w tym meczu musiał wyciągać piłkę z siatki. W ostatnich sekundach szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze Alexis Sanchez, ale Chilijczyk za późno zdecydował się na strzał i futbolówka uderzyła tylko w boczną siatkę. Po tej akcji arbiter zakończył spotkanie i Katalończycy pokonali Malagę 3:1.










