Były znakomity piłkarz złożył rezygnację z funkcji członka zarządu drużyny „Los Colchoneros” niedługo po zwolnieniu trenera Gregorio Manzano.

Decyzja Rubena jest nieco zaskakująca, biorąc pod uwagę, jak wielkie nadzieje wiązano z jego osobą. Hiszpan miał wraz z Caminero tworzyć duet odpowiedzialny nie tylko za sprowadzanie piłkarzy, ale też nawiązywanie kontaktów z różnymi instytucjami. Jak widać, przybycie do klubu znanego z rządzenia żelazną ręką Diego Simeone sprawiło, że Baraja uznał swoją misję za zakończoną. Na razie nie wiadomo, czy włodarze Atletico zdecydują się powołać kogoś innego na stanowisko zwolnione przez byłego reprezentanta Hiszpanii.











