Górnik Zabrze uległ Polonii Warszawa na inaugurację rozgrywek ligowych. Jednak piłkarze czternastokrotnych mistrzów Polski uważają, że to jedynie falstart, a kolejne mecze w ich wykonaniu będą już znacznie lepsze.
Piłkarze Górnika są zawiedzeni po porażce z warszawską Polonią, jednak piłkarze zespołu z ulicy Roosevelta są zdania, że to dopiero pierwszy mecz i nie można po nim wyciągnąć daleko idących wniosków.

– To dopiero początek ligi i nie możemy się załamywać. Nie ma co gdybać i zastanawiać się nad tym, co było, ale musimy się skupić na kolejnych meczach – powiedział pomocnik Górnika, Grzegorz Bonin.
– Mieliśmy nadzieję, że dobrze zaczniemy sezon, ale niestety się nie udało. Nie zwieszamy głowy, bo przed nami cały sezon. Musimy być bardziej pazerni na bramki, bo stwarzamy sytuacje, ale na razie brak nam skuteczności – stwierdził kapitan zabrzańskiej jedenastki, Adam Banaś.
W barwach Polonii Warszawa zadebiutował Euzebiusz Smolarek. Były reprezentant Polski zaczął mecz z ławki rezerwowych, lecz, jak sam twierdzi, nie ma żadnych pretensji do trenera Jose Marii Bakero.
Bardzo się cieszę z powrotu na Śląsk, bo mam miłe wspomnienia z meczu Polska – Portugalia na Stadionie Śląskim. To jednak jest mało ważne – najważniejsze są trzy punkty Polonii. Nie jest to dla mnie ujmą, że mecz zacząłem na ławce, bo skład zależy od naszego trenera – powiedział Ebi Smolarek.











