Słynący z temperamentu Mario Balotelli przyznał, że jest bardzo szczęśliwy, iż gra w Manchesterze City. W poprzedniej kolejce popisał się hat-trickiem w wygranym spotkaniu 4:0 z Aston Villą.
Mario Balotelli słynie ze swoich niecodziennych zachowań i specyficznego temperamentu. Będąc w barwach Interu Mediolan, potrafił w jednym z programów telewizyjnych założyć koszulkę odwiecznych rywali zza miedzy – AC Milan. Jego zachowania nie potrafił utemperować nawet Jose Mourinho, który często odsuwał go od pierwszej drużyny.

Jednak sposób na wybuchowego Włocha znalazł Roberto Mancini, który skusił go grą w Premiership. Młody napastnik szybko zaaklimatyzował się w zespole i nowej dla niego lidze. W ostatnim tygodniu udało mu się ustrzelić hat-tricka w wygranym 4:0 spotkaniu przeciwko Aston Villi. Mario nie celebrował zdobytych bramek i fani zaczęli się bać, że może być znowu niezadowolony i popsuć tym samym atmosferę w drużynie.
Jednak on sam przyznaje, że jest szczęśliwy i dumny z gry dla Manchesteru City.
– Chcę, aby fani City wiedzieli, że jak usłyszałem pieśń na moją cześć podczas tego, jak zdobyłem trzy bramki w meczu z Aston Villą, to czułem przyjemne ciepło w środku. Czasem nie śmieję się na zewnątrz, ale przeżywam to wewnątrz siebie – tak było jak usłyszałem sympatyków „The Citizens” – powiedział włoski napastnik.











