Mario Balotelli ma niepokorny charakter. Nikogo chyba zatem nie powinno zdziwić jego kolejne wyznanie, że gdyby nie został piłkarzem, to pewnie walczyłby w MMA.

Włoch stwierdził, że walka w oktagonie byłaby czymś, co chciałby robić. Trudno sobie wyobrazić, żeby młody napastnik porzucił nagle futbol i zaczął walczyć w UFC, ale po zakończeniu kariery, kto wie? Ostatnio podobną drogą podążył znany z występów w polskiej lidze Jacek Wiśniewski.
– Gdybym nie został piłkarzem, to prawdopodobnie chciałbym walczyć w UFC. Naprawdę mi się to podoba – powiedział Balotelli.
21-latek wyjaśnił też, dlaczego w Manchesterze City gra z numerem 45: – W moim pierwszym meczu w Serie A, kiedy trenerem był Roberto Mancini, również grałem z 45, ponieważ młodzi zawodnicy nosili numery w przedziale 35 do 60. Ja dostałem 45 i strzeliłem dwa gole, więc ten numer stał się dla mnie szczęśliwy.











