Niesforny włoski napastnik, Mario Balotelli, zadeklarował swoją sympatię dla menedżera Manchesteru City, Roberto Manciniego. Nie jest jednak już tak zadowolony, jeśli chodzi o relacje z innymi w klubie.

„Super Mario”, który trafił do siatki we wczorajszym meczu Włochy – Dania, ujawnił, że jego relacje z Mancinim są bardzo dobre, pomimo doniesień prasy, jakoby rzekomo włoski napastnik miał opuścić Anglię. Balotelli całkiem niespodziewanie zadeklarował:
– Moje stosunki z Mancinim układają się bardzo dobrze, mimo iż niektórzy cały czas starają się wbić szpilkę w nasze relacje. Kochamy się nawzajem.
Nie wszystko jest jednak takie różowe. Balotellemu nie podobają się uwagi, jakie pod jego adresem wygłosił jeden z szefów City, Brian Marwood. Anglik zasugerował, iż „Super Mario” nie jest zbyt dobrym przykładem dla młodych piłkarzy w klubie. Włoch kontruje:
– Jest OK, jeśli chodzi o City, mimo iż są ludzie, którzy lubią wypowiadać się w gazetach, zamiast powiedzieć mi pewne rzeczy prosto w twarz. Nie obchodzi mnie to.
Balotelli błysnął formą we wczorajszym spotkaniu wygranym przez Włochów 3:1, zdobywając jedną bramkę i asystując przy trafieniu Ricardo Montolivo. „Super Mario” był zachwycony:
– Poczułem dreszcze, wybiegając znów na San Siro. To najpiękniejszy stadion. Jeśli byłby komplet widzów, byłoby jeszcze wspanialej.
Balotelli zakończył, odnosząc się do swojej etyki pracy:
– Zarówno w kadrze, jak i w klubie radzę sobie coraz lepiej. Rośnie mój poziom pracy oraz poświęcenia. Staram się być pokorny.











