Jeśli dla kogoś sensacyjną wiadomością jest rzekomy transfer Casillasa do Arsenalu, to jak potraktować informację o Andre Villasie-Boasie, który miałby przejąć Real Madryt po Jose Mourinho?
O tym, że uczeń może zastąpić mistrza, nie mówiono zbyt głośno. Obaj panowie rozmawiali na łamach mediów o wzajemnych relacjach, a na potencjalnych następców Mourinho w Realu wyrastali Jürgen Klopp, Rafael Benitez czy Joachim Löw. Teraz zdaniem bukmacherów do tego grona dołączył szkoleniowiec Tottenhamu, Andre Villas-Boas.
Zdaniem dziennikarzy może to być dobra droga dla Realu Madryt, jeśli ten planuje sprowadzić w swoje szeregi Garetha Bale’a. Mówi się, że to hiszpański gigant ma największe szanse na zatrudnienie skrzydłowego, lecz tuż za Realem są Manchester United i Chelsea.
Chris Spicer ze Sky Bet.com twierdzi, że Villas-Boas jest typem trenera mniej kontrowersyjnego, co pomogłoby odbudować wizerunek Realowi Madryt po Jose Mourinho, którego uważa się za szkoleniowca ekscentrycznego i kontrowersyjnego. Klub na pewno potrzebuje ocieplenia swojego wizerunku, jednak domniemanie zmian szkoleniowca urasta do rangi telenoweli rodem z Argentyny, dlatego zdaje się, że lepiej poczekać na zakończenie tegorocznych rozgrywek, by z zapartym tchem obserwować już konkretne wydarzenia dotyczące zmian trenerskich w Madrycie.









