Menadżer Chelsea, Andre Villas-Boas, podkreślił, że Fernando Torres nie jest na sprzedaż, a Frank Lampard to nadal ważna postać w jego zespole.
Media doniosły wczoraj, że „The Blues” są gotowi oddać Hiszpana za 20 milionów funtów, mimo że kupili go dopiero w styczniu 2011 roku za ponad dwa razy więcej. „El Nino” jednak do tej pory zdobył zaledwie pięć goli dla drużyny ze Stamford Bridge i ostatnio, również z powodu dobrej formy Didiera Drogby, stracił miejsce w podstawowym składzie.
Taki transfer wydawałby się mimo wszystko nieco absurdalny i wszelkie plotki postanowił zdementować menadżer „Dumy Londynu”, Villas-Boas.
– Fernando Torres nie jest na sprzedaż za żadną cenę ani teraz, ani latem.
Inne spekulacje dotyczyły osoby Franka Lamparda. Anglik również ostatnimi czasy coraz częściej siada na ławce rezerwowych, a portugalski szkoleniowiec wyżej ceni umiejętności Oriola Romeu czy Raula Meirelesa. Niektórzy uważają, że 33-latek jest już po prostu za stary i mógłby odejść na piłkarską emeryturę np. do LA Galaxy.
W ostatnim spotkaniu Chelsea z Man City „Super Frank”,po wejściu z ławki rezerwowych pewnie wykorzystał rzut karny, który zapewnił wicemistrzom Anglii zwycięstwo 2:1, co pokazało, że Anglik nadal może wpływać na wyniki ekipy z zachodniego Londynu. Podobnego zdania jest Villas-Boas.
– Frank Lampard to zawodnik, który jest niezwykle ważny dla tego klubu – powiedział Portugalczyk.










