W kolejnym meczu 19. kolejki La Liga Atletico Madryt podejmowało na własnym stadionie Real Saragossa. Gospodarze ostatecznie pokonali gości 2:0 po golach Tiago i Falcao.
W dzisiejszym meczu na Vicente Calderon do składu Atletico powrócili pauzujący ostatnio za kartki Radamel Falcao i Arda Turan. Przypomnijmy, że w poprzednim ligowym spotkaniu bez tych zawodników „Los Indios” zremisowali z Mallorcą 1:1, oddalając się od prowadzącej w tabeli Barcelony. Od pierwszych minut spotkania gospodarze pokazali, że zależy im tylko na zwycięstwie. Już w 10. minucie gry Atletico stworzyło sobie groźną sytuację. Po dośrodkowaniu w pole karne Diego Costa próbował głową posłać piłkę do bramki, ale futbolówka poleciała tylko obok prawego słupka.

Od pierwszych minut gry gospodarze zdecydowanie dominowali na boisku. Goście bardzo rzadko przemieszczali się pod pole karne rywala. W 27. minucie bardzo szybkim i niebezpiecznym rajdem pod bramkę gości popisał się Diego Costa. Niestety, napastnik nie zdołał odegrać futbolówki do kolegów czekających w „szesnastce” i piłka wyleciała tylko na rzut rożny. Trzy minuty później Atletico wykorzystało już jednak swoją szansę i po dośrodkowaniu z narożnika futbolówkę do bramki posłał Tiago.
W 35. minucie bardzo ładne długie podanie z głębi boiska dostał Helder Postiga. Niestety, napastnik gości znalazł się w tej sytuacji na minimalnym spalonym i Courtois uniknął spotkania sam na sam z portugalskim piłkarzem. Kilka minut później szczęście znowu uśmiechnęło się natomiast do gospodarzy. W polu karnym Roberto Arda Turan został sfaulowany przez Sapunaru. Arbiter nie wahał się ani chwili przed wskazaniem na wapno. „Jedenastkę” bezbłędnie wykorzystał w tej sytuacji nie kto inny jak Radamel Falcao. Pod koniec spotkania gospodarze mieli jeszcze jedną okazję do zdobycia gola. Gabi pięknie zgrywał do Costy, ale Sapunaru okazał się szybszy od Brazylijczyka. Do końca pierwszej części wynik nie uległ już zmianie i Atletico prowadziło do przerwy 2:0.
W drugiej połowie sytuacja na boisku nadal się nie zmieniała. Gospodarze zdecydowanie dominowali, znacznie częściej utrzymując się przy piłce. W 53. minucie gry po raz kolejny w tym meczu świetnym rajdem w pole karne popisał się Diego Costa. Brazylijczyk minął obrońców Saragossy, ale niestety nie zdołał dośrodkować ani oddać strzału na bramkę. Kilka minut później ten sam zawodnik znowu miał szansę na zdobycie gola. Po znakomitym podaniu „Koke” Costa znalazł się na czystej pozycji i oddał bardzo groźny strzał na bramkę Roberto. Golkiper gości był jednak na posterunku i wybił futbolówkę.
W 63. minucie jedną z nielicznych okazji do strzelenia bramki mieli goście. Apono niebezpiecznie uderzał na bramkę rywala. Courtois nie dał się jednak zaskoczyć i pewnie złapał futbolówkę. Kilka minut później Saragossa znowu miała szansę na zdobycia kontaktowego gola po wywalczeniu sobie rzutu wolnego blisko pola karnego. Niestety, dośrodkowanie pod bramkę Courtois było kompletnie nieudane i żaden podopieczny Jimeneza nie dotarł do piłki.










