W hicie 1. kolejki Sevilla podejmowała u siebie Atletico Madryt. Po zaciętej walce gospodarze musieli uznać wyższość podopiecznych Diego Simeone, przegrywając 1:3.
W 1. kolejce La Liga to właśnie spotkanie tych drużyn zostało uznane za jedno z najciekawszych. Atletico z debiutującym Davidem Villą zamiast Falcao i odnowiona Sevilla pod wodzą Unaia Emery’ego.
Mecz od pierwszych minut przebiegał w bardzo szybkim tempie. Sevilla częściej atakowała rywala, ale zarówno podopiecznym Emery’ego, jak i piłkarzom Atletico brakowało wykończenia akcji. W 21. minucie gry znakomitą okazję miał Carlos Bacca. Po dośrodkowaniu „Koke” Kolumbijczyk uderzał groźnie głową, ale piłka odbiła się tylko od poprzeczki. Kilka minut później Atletico było już w odpowiedzi. David Villa strzelał niebezpiecznie zza szesnastego metra. Futbolówka odbiła się jednak od słupka i nie wpadła do siatki.

Wynik spotkania otworzyli zawodnicy Atletico Madryt. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pierwszego gola dla Atletico w tym sezonie zdobył Diego Costa. Odpowiedź gospodarzy była jednak błyskawiczna. Przepięknym strzałem z okolicy 25. metra popisał się Diego Perotti. Argentyńczyk posłał futbolówkę w samo okienko, nie pozostawiając większych szans golkiperowi Atletico.
W drugiej części gry to Sevilla była częściej pod grą. W 54. minucie fantastycznej okazji nie wykorzystał Vitolo. Z odległości niecałych dwóch metrów pomocnik posłał futbolówkę w boczną siatkę. Bardzo dobrze w tym meczu spisywał się bramkarz gospodarzy, Antonio Beto. Portugalczyk niejednokrotnie ratował swój zespół w bardzo trudnych sytuacjach.
Po przerwie spotkanie straciło trochę na intensywności. Atletico nie mogło przez dłuższy czas przebić się w pole karne rywala. Po stronie Sevilli szalał natomiast Marko Marin, który kilka razy był bliski pokonania Courtoisa. W ekipie Diego Simeone po przerwie niewidoczny był natomiast David Villa, którego zmienił później Leo Baptistao. Cały czas na posterunku był jednak Diego Costa, który pomimo nieznacznej dominacji Sevilli zdołał wyprowadzić swój zespół na prowadzenie. Brazylijczyk uwolnił się spod opieki obrońców i pewnym strzałem pokonał Beto.
Pomimo usilnych starań Sevilla nie zdołała doprowadzić do remisu. W doliczonym czasie gry wynik na 3:1 podwyższył natomiast Cristian Rodriguez.











