Osasuna Pampeluna przegrała z Atletico Madryt 2:3 na zakończenie niedzielnych spotkań 30. kolejki Primera Division. Bohaterem „Los Rojiblancos” został Diego Costa, który zdobył wszystkie bramki dla swojej drużyny.
Remis w tym spotkaniu nie zadowalał żadnej ze stron. Dla gospodarzy, których przewaga nad strefą spadkową wynosiła przed tym meczem zaledwie sześć oczek, komplet punktów pozwoliłby niemal na sto procent dać pewne miejsce w Primera w następnym sezonie. Z kolei goście, aby nie stracić kontaktu z grupą walczącą o europejskie puchary, musieli to spotkanie wygrać, gdyż tylko ewentualna wygrana pozwoliłaby na dogonienie 7. w tabeli Athletiku, który swoje spotkanie rozegra jutro. Podopieczni Mendilibara mają świetną serię, notując tylko jedną porażkę w ostatnich siedmiu spotkaniach, a dwa z nich wygrywając nawet po 4:0. Gracze ze stolicy nie mieli tak dobrych nastrojów przed tym meczem. Brak Aguero oraz nie najlepsza postawa w ostatnich potyczkach nie napawały optymizmem.

Na pierwsze emocje w tym spotkaniu kibice musieli czekać aż do 15. minuty, gdyż wcześniej obie strony liczyły na to, że to druga zaatakuje i będzie można wyprowadzić kontratak. Pierwsi okazję po kwadransie mieli gospodarze i tylko fantastycznym obronom De Gei goście zawdzięczają, że nie stracili gola. Z prawej strony dośrodkował Cejudo, piłka spadła idealnie na nogę Soriano, którego strzał kapitalnie odbił bramkarz, podobnie jak dwie kolejne dobitki tego samego piłkarza. W pierwszych minutach Atletico wyglądało na nieco zagubione, nie miało pomysłu na dobrze zorganizowaną grę obrońców Osasuny, którzy wysokim pressingiem uniemożliwiali rozgrywanie piłki w środku pola. W 21. minucie sędzia musiał na kilka minut przerwać spotkanie, gdyż po ostrym zderzeniu Diego Costy z Ricardo napastnik gości rozciął nogę i konieczne było zszycie skóry. Widząc bardzo przeciętną dyspozycję swoich graczy, trener Flores już po dwóch kwadransach nakazał Diego Forlanowi rozgrzewkę.
Nieporadna gra gości mogła się zemścić w 30. minucie, ale po dośrodkowaniu Nelsona Soriano fatalnie przestrzelił w doskonałej sytuacji. Minutę później Osasunie udało się dopiąć swego, a zdobywcą gola był Kike Sola, który wykorzystał w końcu trzecią identyczną sytuację – z prawej strony w pole karne płasko dograł Cejudo, a napastnik z kilkunastu metrów idealnie kopnął piłkę w samo okienko bramki, nie dając szans De Gei. Gospodarze nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia, gdyż dość niesprawiedliwie w 39. minucie Diego Costa idealnie uciekł obrońcom i po zagraniu Juanfrana w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok bezradnego Ricardo. Tuż przed przerwą rzut karny próbował jeszcze wymusić Lolo, ale sędzia nie nabrał się na jego upadek w polu karnym i ukarał go żółtą kartką.












