Arsenal Londyn pokonał żegnające się z Premier League Queens Park Rangers 1:0. Jedynego gola w starciu z lokalnym rywalem zdobył już po 20 sekundach gry Theo Walcott.
„Kanonierzy” niezwykle szybko mogli cieszyć się z objęcia prowadzenia – już w 20. sekundzie po bardzo dobrze przeprowadzonym ataku Theo Walcott uciekł zdezorientowanym obrońcom i wyszedł sam na sam z bramkarzem Queens Park Rangers! Anglik nie pozostawił golkiperowi szans na interwencję i pewnie umieścił piłkę w siatce.

Szybko zdobyta bramka niejako ustawiła to spotkanie, choć głupcem byłby ten, kto myślałby, że najsłabsza w tym sezonie drużyna w Premier League nawiąże równorzędną walkę z Arsenalem. Zdarzały się co prawda takie przypadki, ale „Rangersi” pod wodzą Harry’ego Redknappa prezentują futbol gorzej niż słaby.
Odzwierciedleniem moich słów był przebieg spotkania. „Kanonierzy” raz za razem stwarzali sobie dogodne sytuacje strzeleckie, jeszcze w pierwszej połowie Arsenal powinien prowadzić dwoma lub trzema trafieniami, ale tylko własnej nieskuteczności zawdzięczał ledwie minimalne prowadzenie po pierwszych 45 minutach.
W drugiej połowie fani gości mieli nadzieję na całkowite przejęcie inicjatywy, dokończenie dzieła zniszczenia i wywalczenie pewnych trzech punktów przez swoich podopiecznych. Chłopcy Arsene Wengera nie spełnili jednak tych oczekiwań, wręcz przeciwnie – to gospodarze zaczęli coraz częściej dochodzić do głosu.
Arsenal za to nadal nie potrafił wykończyć sytuacji bramkowych, jeśli już do takich dochodził. Po godzinie gry ładną kontrę piłkarzy w czerwonych strojach zmarnował Podolski, który dał się przechytrzyć obrońcy i stracił piłkę. Widzący szansę na wyrównanie Harry Redknapp zdecydował się wprowadzić na plac gry Adela Taarabta, z nadzieją na wydarcie Arsenalowi jednego oczka.
Na kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry swoimi umiejętnościami musiał wykazać się Wojtek Szczęsny. Polski bramkarz pewnie interweniował przy dobrym strzale Remy’ego sprzed pola karnego, wybijając piłkę w bok. Była to jedna z najlepszych okazji QPR dzisiejszego popołudnia, a skuteczna parada uratowała jakże cenne dla Arsenalu w walce o miejsce w czołówce tabeli trzy punkty.
Teraz liczymy na United.