Wczorajszego wieczoru miejsce w finale Pucharu Ligi w Anglii zagwarantowali sobie podopieczni Arsene Wengera, którzy po nieudanym pierwszym spotkaniu wygrali 3:0 z drugoligowym Ipswich Town. Pełne 90 minut w bramce „Kanonierów” rozegrał Wojtek Szczęsny.
Swoje zwycięstwo „Kanonierzy” zapewnili sobie dopiero w drugiej połowie meczu. Aż do 61. minuty spotkania utrzymywał się na Emiratem Stadium bezbramkowy remis i fani Ipswich Town mogli łudzić się, iż utrzymają niewielką zaliczkę z pierwszej konfrontacji. Wtedy to Arsenal przez fatalne dziewięćdziesiąt minut nie był w stanie zdobyć choćby gola, a stracił jednego, którego ustrzelił Priskin.
W rewanżu zatem wzięli się mocno do roboty. By nie ryzykować gry w dogrywce czy też serii rzutów karnych, „Kanonierzy” w swoim stylu zaaplikowali rywalom grad bramek. W ciągu kilkunastu minut drugiej połowy zdołali strzelić trzy i tym samym rozwiali wszelkie złudzenia przyjezdnych. Gole dla gospodarzy strzelali Nicklas Bendtner, Laurent Koscielny oraz Cesc Fabregas. Z czystym zaś kontem mecz zakończył bramkarz reprezentacji Polski, Wojciech Szczęsny.
Dziś wieczorem (20:45) odbędzie się spotkanie rewanżowe w drugim półfinale Carling Cup. Na St Andrews jedną bramkę straty będą chcieli odrobić piłkarze Birmingham, którzy w pierwszym spotkaniu ulegli „Młotom” z Londynu 1:2.
Arsenal – Ipswich 3:0 (0:0)
Bramki: Bendtner (61), Kościelny (64), Fabregas (77)
Arsenal: Szczęsny, Sagna (Eboue 18), Kościelny, Djourou, Clichy, Fabregas, Denilson, Wilshere, Arszawin (Walcott 84), Van Persie (Nasri 84), Bendtner
Ipswitch: Fulop, McAuley, Delaney, O’Dea, Leadbitter, Edwards, Norris, Healy (O’Connor 74), Kennedy, Wickham, Priskin (Scotland 63)
W tym sezonie ARSENAL zdobędzie to trofeum;)
bedzie pierwsze trofeum od 5 lat wierze w to