Arsenal po ostatnich niepowodzeniach w lidze i stracie punktów potrzebuje zwycięstwa. Zespół Mikela Artety nie był w stanie poradzić sobie ani z Evertonem, ani z Brentfordem. Niestety dla „Kanonierów”, zmierzą się oni z Manchesterem City, czyli głównym rywalem do tytułu mistrzowskiego. Będzie to najważniejszy mecz w tym sezonie Premier League, może on zadecydować o mistrzostwie. Z tej okazji postanowiliśmy wyselekcjonować jedenastkę złożoną z zawodników obu drużyn.
Zespół zestawiliśmy w formacji 4-1-2-1-2, aby zmieścić w nim jak najlepszych zawodników.
Bramka dla „Kanonierów”
Wybór na tej konkretnej pozycji raczej nie jest podyktowany wybitną postawą Aarona Ramsdale’a, a bardziej tym, że Ederson zalicza słaby sezon. Anglik jednak nie zawodzi, kiedy zostaje wezwany do tablicy. Broni na odpowiednim, satysfakcjonującym poziomie i rzadko z niego schodzi. Nie daje mu to oczywiście pozycji najlepszego bramkarza w lidze, ale z pewnością jest w czołówce. Jeśli przejrzelibyśmy statystyki, dojrzymy, że Ramsdale notuje nalepszą skuteczność interwencji w swojej karierze, równą 75%. Dodatkowo, jeśli wierzyć statystykom, uratował Arsenal w dwóch sytuacjach. W tych samych statystykach Ederson ma kolejno 63% i ponad -4. Brazylijczyk zalicza słaby sezon.
Prawa obrona
Pomimo dobrej dyspozycji w tym sezonie na tej pozycji Bena White’a zdecydowaliśmy, że szeregi naszej drużyny zasili Kyle Walker. Zawodnik Manchesteru City jest zwyczajnie od lat gwarantem jakości. Może nie jest on graczem, który daje wielkie możliwości w ataku, ale jest pewny w odbiorze i piekielnie szybki. Jest też typowym prawym obrońcą, a wcześniej wspomniany White gra na tej pozycji, można powiedzieć, z przymusu. Walker co prawda opuścił kilka spotkań z powodu urazu pachwiny, ale gdy jest zdrowy, gra. Nic też nie zapowiada, że miałby nie wystąpić w meczu z Arsenalem.
Środek obrony
Pierwszym z zawodników tego duetu jest William Saliba. Arsenal wreszcie ma pewnego stopera, które gwarantuje określoną jakość. Ostatnio miał trochę gorszy czas, jak zresztą cały Arsenal, nie ulega jednak wątpliwości, że jest liderem formacji obronnej. Nawet pomimo tego, że na The Emirates gra pierwszy sezon, wcześniej był wypożyczany. Ważne również jest to, że jeśli byśmy kogokolwiek zapytali o to, kogo uważa za lepszego obrońcę: Salibę czy Gabriela, odpowiedź znamy już wcześniej.
Drugim stoperem będzie zawodnik Manchesteru City, tak więc na ten moment mamy remis w tym starciu. A do niego doprowadził Ruben Dias. Obrońca, który m.in. przez „L’Equipe” został wybrany do jedenastki roku 2021, zalicza kolejny dobry sezon. Właściwie stał się jednym z najlepszych obrońców w lidze od momentu, gdy tylko się w niej pojawił. A wiele osób krytykowało ten transfer. Jeżeli Manchesteru City nie spotka żadna poważniejsza kara związana z ostatnimi wydarzeniami, przy odpowiednich wiatrach 25-latek jest stoperem na jeszcze dziesięć lat.











