Mówiło się, i nadal się mówi, w kontekście Jana Bednarka czy Karola Linettego, że oni nie grali dobrych meczów w reprezentacji Polski. Kolejnym takim zawodnikiem stał się Arkadiusz Milik. Wydaje się jednak, że on losu dwóch wspomnianych nie podzieli, bo broni go Michał Probierz. Co się stanie z 29-latkiem w reprezentacji?
Co myślą kibice?
Jest to oczywiście pytanie retoryczne, bo każdy na nie odpowiedź zna. Wiadomo, Arkadiusz Milik w reprezentacji to ogólnie nieporozumienie. Do tego to nie wygląda tak, że on zaczął grać źle niedawno. Nie, ten Arkadiusz Milik ostatni indywidualnie udany okres w reprezentacji zanotował w 2015 roku. Bardzo dobrze na ten temat wypowiada się Tomasz Ćwiąkała, który mówi, że my chcemy, żeby wrócił ten Milik z czasów Ajaksu, podobnie jak to było z Krychowiakiem w kontekście Sevilli.
Tyle, że ten Milik już nie wróci. Przynajmniej nie w takiej formie. W końcu to było prawie dziesięć lat temu. Od tego czasu napastnik Juventusu w reprezentacji co roku notował po jednym trafieniu lub nie notował w ogóle. Patrząc po tym, jak ceniony jest w Europie, jego dorobek reprezentacyjny jest wręcz mierny. 72 mecze i 17 bramek, do tego dodajmy, że większość z nich zdobyta na samym początku jego reprezentacyjnej kariery.
Ustaliliśmy już, że Arkadiusz Milik nie zdobywa bramek. Do tego dochodzi fakt, że często jego występy, abstrahując od goli, były bardzo słabe. Choćby mecz z Wyspami Owczymi, ten wyjazdowy. Milik na boisku spędził godzinę, a kontaktów z piłką zanotował zaledwie 16, podań miał tylko 9. Wydawałoby się, że po tym meczu 29-latka na meczu z Mołdawią nie powinniśmy widzieć, a jednak.
Probierz postawi na swoim?
Kontynuując zaczęty wątek, Arkadiusz Milik był przez selekcjonera broniony. Można to w pewien sposób odebrać jako plus, bo Michał Probierz ma swój pomysł na 72-krotego reprezentanta Polski i stawia na swoim, wdrażając go w życie, pomimo krytyki. I fakt faktem, Milik, po dołożeniu drugiego napastnika wyglądał ciut lepiej, choć wciąż zdecydowanie lepszy od niego był Świderski.
– Wezmę Arka w obronę, choćby ze względu na tę czerwoną kartkę. Wydarzyło się to po wypracowanej przez nas akcji. Arek miał w tym meczu sytuacje, w których powinien lepiej się zachować. Czasami jednak napastnik potrzebuje wsparcia. W niedzielę na pewno zagra – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Michał Probierz.











