Anglicy najlepsi. Znów tylko na papierze


Kompromitacja „Sons of Albion” na mistrzostwach Europy U-21 we Włoszech i San Marino

25 czerwca 2019 Anglicy najlepsi. Znów tylko na papierze
https://dailypost.ng

Po paśmie sukcesów w młodzieżowym futbolu Anglicy liczyli na dobry wynik w tegorocznych mistrzostwach Europy U-21. Wyjście z grupy i kwalifikacja do igrzysk olimpijskich były celem minimum. Po cichu celowano nawet w ostateczne zwycięstwo, gdyż w angielskiej kadrze nie brakowało uznanych graczy z klubów Premier League. Zamiast sukcesem turniej dla „Sons of Albion” skończył się kompromitacją.


Udostępnij na Udostępnij na

Triumfy w mistrzostwach Europy U-19 oraz mistrzostwach świata U-20 w 2017 roku wywołały euforię wśród Anglików. Młode pokolenie niezwykle utalentowanych zawodników szybko pięło się na szczyt, odgrywając także coraz większe role w zespołach Premier League. Brytyjskie media obwieściły nadejście tłustych lat dla angielskiej kadry. Tym bardziej że selekcjoner pierwszej reprezentacji „Sons of Albion”, Gareth Southgate, coraz odważniej stawiał na najbardziej uzdolnionych graczy. W angielskiej kadrze na dobre zagościli Joe Gomez czy Trent Alexander-Arnold, do których dołączyli kolejni. To sprawiło, że przyszłość reprezentacji „Sons of Albion” zaczęła jawić się w optymistycznych barwach.

Kolejnym potwierdzeniem, że Anglicy dysponują niezwykle uzdolnionym pokoleniem graczy miał być sukces w mistrzostwach Europy U-21 rozgrywanych we Włoszech i San Marino. Selekcjoner kadry „Sons of Albion” U-21, Aidy Boothroyd, powołał na turniej licznych zawodników grających regularnie w zespołach Premier League.

To naprawdę silny zespół i jestem bardzo zadowolony z grona graczy, którzy będą nas reprezentować w Euro. Dysponujemy wielką grupą talentów, przez co musiałem podjąć kilka trudnych decyzji dotyczących powołań, ponieważ mamy tak wielką głębię [utalentowanych graczy – przyp. red.].  Mamy prawdziwą mieszankę wieku i doświadczenia. Tammy’ego [Abrahama], Demaraia [Greya] i Angusa [Gunna], którzy byli częścią składu Euro U-21 w 2017 roku, lecz mamy też dziewięciu graczy, którzy są wystarczy młodzi, aby zagrać w kolejnych kwalifikacjach do turnieju – komentował powołania w rozmowie z „The Independent” selekcjoner Aidy Boothroyd.

Beznadziejna defensywa i słaby atak

Mimo iż Anglicy trafili do trudnej grupy z Chorwacją, Francją oraz Rumunią, to mało kto przypuszczał, że rywalizację zakończą z zaledwie jednym zdobytym punktem. „Sons of Albion” szanse na awans pogrzebali w pierwszych dwóch spotkaniach. W meczach przeciwko Francji oraz Rumunii podopieczni Aidy’ego Boothroyda decydujące o porażkach bramki tracili w końcowych minutach, najczęściej prezentując przy tym beznadziejną postawę w defensywie. Nie inaczej było w ostatnim grupowym meczu. Reprezentanci Chorwacji, strzelając trzy bramki, sprawili, że angielska defensywa po raz kolejny została ośmieszona.

Nigdzie nie odchodzę – będą musieli mnie zwolnić. Aidy Boothroyd

W linii obrony „Sons of Albion” zawiódł Aaron Wan-Bissaka, który po nieudanym spotkaniu z Francją został odstawiony na boczny tor przez Aidy’ego Boothroyda. Zawodnika Crystal Palace selekcjoner uznał za głównego winowajcę porażki (zapewne z powodu gola samobójczego). Kolejne spotkania pokazały jednak, że Aaron Wan-Bissaka nie był największym problemem angielskiej defensywy. Dziewięć straconych bramek w trzech spotkaniach to wina przede wszystkim braku komunikacji, asekuracji oraz problemów z ustawieniem.

Nie lepiej było też w ofensywie, w której Aidy Boothroyd liczył przede wszystkim na indywidualne umiejętności poszczególnych graczy. Brak pomysłu na zespołowe rozegranie akcji aż nadto rzucał się w oczy. Kolejne rotacje szkoleniowca w linii ofensywnej tylko potwierdziły, że angielski selekcjoner nie miał większego pomysłu na zaatakowanie przeciwnika.

Buta i skrucha

Po całkowicie nieudanym turnieju kibice „Sons of Albion” zaczęli domagać się zwolnienia Aidy’ego Boothroyda. Sam szkoleniowiec miał odmienne zdanie.

Nigdzie nie odchodzę – będą musieli mnie zwolnić – powiedział po porażce z Rumunią angielski selekcjoner.

Zwolnienie szkoleniowca jest jednak bardzo prawdopodobne. Po nieudanym występie na mistrzostwach Europy U-21 dni Aidy’ego Boothroyda wydają się policzone. Szczególnie że brytyjska prasa już rozpoczęła szukanie winnych kompromitującego wyniku Anglików na turnieju. Większą skruchę od selekcjonera wyrażali reprezentanci „Sons of Albion”.

Wiemy, że możemy pokonać zespół, który wygra turniej. To wstyd. Zawiedliśmy siebie. Zawiedliśmy nasz kraj. […] Wiemy dokładnie, co poszło nie tak. Trudno to zrozumieć. Szkoda, ponieważ rozmawialiśmy o tym, że dla niektórych z nas będzie to ostatnia szansa na reprezentowanie Anglii na dużym turnieju. Nie możemy stracić sześciu bramek w dwóch meczach. To naprawdę żenujące – mówił po porażce z Rumunią golkiper Anglików Dean Henderson.

***

Beznadziejny wynik „Sons of Albion” na mistrzostwach Europy U-21 nie przekreśla faktu, że Anglicy dysponują pokoleniem niezwykle utalentowanych graczy. Klęska postawiła jednak pod dużym znakiem zapytania potencjalną przydatność wielu zawodników dla pierwszej reprezentacji. Kurz po nieudanym turnieju zapewne szybko opadnie. Przed kolejnym Anglicy znów będą w stanie pokonać każdego, będą najlepsi. Przynajmniej teoretycznie.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski