Za reprezentacją Anglii pierwsze mecze eliminacyjne do mistrzostw Europy. Synowie Albionu po zdecydowanie nieudanym mundialu powrócili w dość dobrym stylu. Jest to jednak dopiero początek, a przed nimi jeszcze długa droga, w której niemałą pomocą mogą się okazać młodzi, perspektywiczni gracze. Perełki znajdują się nawet w kadrze U-21.
Michael Mancienne
22-latek sukcesywnie przechodził przez szczeble reprezentacji Anglii, począwszy od U-16, do U-21. Wychowanek Chelsea od 2006 roku jest wypożyczany do innych klubów. Przez dwa lata grał dla Queens Park Rangers, by później reprezentować Wolverhampton. Ma on zapewnione miejsce w pierwszym składzie i gromadzi doświadczenie na dość wysokim poziomie. Jest jednym z kandydatów do wzmocnienia defensywy Capello, zwłaszcza że może występować jako środkowy obrońca lub defensywny pomocnik. W kadrze U-21, pod okiem Pearce’a, rozwija się też na prawej stronie boiska. Ma on wszystko, czego potrzebuje obrońca. Jest dobrze zbudowany, zwinny i potrafi dostosować się do tempa. Wielu zastanawia się, czy zdoła wygryźć w przyszłości podobnie uczesanego Glena Johnsona, zawodnika Liverpoolu. Jeżeli będzie cały czas skoncentrowany na tym, co robi, to ma szansę.
Nedum Onuoha

Urodzony w Nigerii obrońca Sunderlandu pozostaje wielką zagadką angielskiej kadry. Nie doczekał się jeszcze powołania od Fabio Capello, wystąpił za to 21 razy w U-21, dla której strzelił dwie bramki. Swego czasu było jednak głośno o tym, że Nedum wybierze reprezentację Nigerii, gdzie mógłby stanowić o sile pierwszego składu. Miało tak się stać, gdyby otrzymał powołanie na mundial. Tak się jednak nie stało i sprawa dalej pozostaje otwarta. Wypożyczony z Manchesteru City uchodzi za wielki talent angielskiej piłki. Rok temu, w wieku 22 lat, podpisał lukratywny, pięcioletni kontrakt z „The Citizens”. W tym sezonie nie miał jednak tam czego szukać, wszak na jego pozycję, na której często gra Richards, przyszedł Boateng. Odnalazł się on pod okiem Steve’a Bruce’a. Jest dynamiczny na prawej flance, dobrze dośrodkowuje, wie, co zrobić z piłką. Piękna asysta przy bramce Benta w starciu z Liverpoolem mówi zresztą sama za siebie. Capello może mieć z niego pożytek, o ile ten w końcu zdecyduje się, dla kogo chce grać.
Marc Albrighton
Kolejnym zawodnikiem czekającym na powołanie do pierwszej drużyny jest wspomniany skrzydłowy Aston Villi. Gra 20-latka naprawdę może się podobać. Zagrał już w pierwszym meczu bieżącego sezonu i zaprezentował się doprawdy zdumiewająco. W końcu asystował przy dwóch golach, a jego klub odprawił 3:0 West Ham United. Gracz ten ma również zryw na skrzydle i mimo młodego wieku, robi wrażenie. Odegrał niebagatelną rolę w meczu z Rapidem Wiedeń, zdobył też pierwszego gola w Premier League podczas starcia z Tottenhamem. Sytuacja Marka jeżeli chodzi o kadrę nie wygląda najlepiej może jedynie dlatego, że na jego pozycji fantastycznie spisuje się na razie Adam Johnson, który nawet gdy wchodzi z ławki rezerwowych, zdecydowanie wpływa na przebieg meczu. A jest przecież jeszcze James Milner, który cieszy się zaufaniem włoskiego szkoleniowca. Tak czy siak, jest on dobrą alternatywą na przyszłość.













