Na inauguracje 31. kolejki holenderskiej Eredivisie Ajax Amsterdam zremisował z Heerenveen 1:1. Gola dla gospodarzy zdobył Viktor Fischer, dla gości trafi Alfred Finnbogason.
Lider tabeli podejmował siódmą drużynę Eredivisie. Zdecydowanie więcej do wygrania mieli gospodarze, którym już naprawdę niewiele pozostało do tego, aby zdobyć trzeci z rzędu tytuł mistrzów Holandii. Heerenveen powoli szykuje się już do grania w fazie play-off i walki o miejsce w eliminacjach Ligi Europy. Obie drużyny wystąpiły prawie w najmocniejszych składach. W bramce Ajaksu Cillessen, który zastępował pauzującego za czerwoną kartkę Vermeera.
W 6. minucie sędzia powinien podyktować rzut karny dla gospodarzy. Ręką w polu karnym zagrał Ramon Zomer. Jak sędzia mógł tego nie widzieć? Nie wiadomo. Dwie minuty później Christian Eriksen dośrodkował w pole karne, piłkę głową trącił de Jong, ale bramkarz gości był na posterunku. Pierwsze minuty zdecydowanie należały do Ajaksu, jednak w dalszej części spotkania gra się wyrównała. W 26. minucie van Rhijn dośrodkował w pole karne na głowę Viktora Fischera, ten bez najmniejszych problemów wpakował piłkę do bramki i dał swojemu zespołowi prowadzenie.
Heerenveen próbowało się przedostać pod bramkę amsterdamczyków, ale jego próby kończyły się na 30. metrze przed bramką Cillessena. W 37. minucie po szybko rozpoczętym rzucie wolnym dobrą sytuację do strzału miał Ricardo van Rhijn, ale piłka po jego uderzeniu minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Nordfeldta. W ostatniej minucie pierwszej połowy pierwszą groźną akcję przeprowadził zespół z Fryzji. Strzał Finnbogasona świetnie wybronił bramkarz i Ajax pierwszą połowę kończył z jednobramkową przewagą.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków gości. Wpierw w pole karne rywali zapędził się Gouweleeuw i oddał groźny strzał. A w 53. minucie mieliśmy już remis. Piłkę w pole karne zagrał Kums, między obrońcami świetnie znalazł się Finnbogason i wyrównał wynik rywalizacji. Po zdobyciu bramki przyjezdni oddali inicjatywę. Ajax stwarzał sobie szanse, ale nie było ich zbyt wiele. Próby strzałów Fischera czy Moisandera nie były udane. W 71. minucie fiński stoper mógł dać swojemu zespołowi prowadzenie, ale po jego strzale piłka trafiła w poprzeczkę.
Ajax w końcowych minutach się przebudził i zaczął zdecydowanie atakować. W 82. minucie El Ghanassy mógł dać „Fryzom” prowadzenie. Jednak świetnie w tej sytuacji zachował się Cillessen, który wybronił strzał Belga. W końcowych minutach swoich sił próbowali Hoesen i Eriksen, jednak ich strzały mijały światło bramki. Spotkanie zakończyło się zasłużonym remisem. Ajax przez większą część meczu bił głową w mur i nie mógł sforsować defensywy swoich rywali.
Emocje w Eredivisie jeszcze się nie skończyły.










