W każdej lidze są wyróżniający się piłkarze. Jednak jest również wielu takich, którzy po dobrym okresie spuszczają z tonu i wywołują rozczarowania. Takich też nie zabrakło w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Na przód wysuwa się Joao Amaral, który musiał się w tym rankingu znaleźć. Kto jeszcze zmienił się nie do poznania?
We wstępie chcieliśmy jeszcze określić, w jaki sposób podejmowaliśmy decyzję w tym rankingu. Przede wszystkim braliśmy pod uwagę zawodników, którzy już wcześniej na polskich boiskach udowadniali swoją wartość, nie byli więc niewiadomymi. Dany zawodnik był rozpatrywany pod kątem jedenastki jeszcze bardziej, jeżeli w jego sytuacji klubowej niewiele się zmieniło i trudno wytłumaczyć zjazd. Oczywiście wyjątki mogą się pojawić.
10. Ivi Lopez
Zanim zostaniemy ukamienowani, pozwólcie wytłumaczyć nam się z tej decyzji. Owszem, były obniżki formy bardziej spektakularne, stąd też Ivi Lopez rzutem na taśmę zmieścił się w tym rankingu. Jednak od najlepszego zawodnika poprzedniego sezonu, króla strzelców i lidera, który momentami ciągnął swoją drużynę za uszy, oczekiwalibyśmy czegoś więcej. Dziewięć bramek i sześć asyst to wciąż dobry wynik, ale prawie dwukrotnie gorszy od tego z poprzedniego sezonu. Liczba minut też spadła, z 2500 do około 1900. No i oczywiście taki stan rzeczy sprawił, że Hiszpan nie był już tak wyróżniającą się postacią ani w Rakowie, ani tym bardziej w lidze. Choć „Medaliki” z Lopezem w składzie sięgnęły po tytuł, to nie było w tej drużynie tak jasno wyróżniającej się postaci jak Hiszpan w sezonie 2021/2022.
9. Olaf Kobacki
Na miejscu 9. młody skrzydłowy Miedzi Legnica. Kobacki znalazł się w tym zestawieniu głównie ze względu na oczekiwania wobec niego. Po dobrym sezonie w barwach Arki Gdynia zainteresowanie jego osobą było spore i mówiło się o możliwym przejściu do Lecha Poznań czy Rakowa Częstochowa. Polak jednak wybrał grę w Miedzi Legnica, nie poradził sobie w niej dobrze. Rozstrzał pomiędzy tym, z jakimi klubami go łączono, a tym, co zaprezentował w PKO Ekstraklasie, jest naprawdę spory. W końcu w Miedzi, najgorszej drużynie ligi, stracił nawet skład, zdobył jednego gola i zaliczył cztery asysty. Dorobek słaby. Pytanie, gdzie będzie występował, bo z tego, co nam wiadomo, Miedź, która tylko wypożyczyła go z Arki Gdynia, nie ma możliwości wykupu. Czeka go sezon w Arce Gdynia?
8. Łukasz Sekulski
Sekulski też stracił na znaczeniu w Wiśle Płock. Pomijając już fakt, że cała Wisła Płock w zakończonym właśnie sezonie się nie popisała, to Sekulski mocno spuścił z tonu. W sezonie 2021/2022, który jego drużyna zakończyła na 6. miejscu w tabeli, napastnik strzelił 13 bramek, a w tym sezonie nie udało mu się zdobyć nawet połowy z tej liczby, przy niewiele mniejszym czasie spędzonym na boisku. Odbuduje się na boiskach Fortuna 1. Ligi?
https://twitter.com/xFish_/status/1659634575683756040?s=20
7. Filip Starzyński
Popularny „Figo” przez lata był jednym z czołowych piłkarzy w PKO Ekstraklasie, choć nigdy nie wybijał się na pierwszy plan. Choć 4-krotny reprezentant Polski wciąż jest jednym z pierwszych piłkarzy, od których Waldemar Fornalik rozpoczyna ustalanie składu, to nie dostarcza już niemal żadnych liczb. W 32 występach w minionym sezonie zdobył tylko jedną bramkę i zaliczył dwie asysty. Co jednak mu się udało w tym sezonie, to na stałe założył opaskę kapitańską.











