Szkoleniowiec Sevilli, Antonio Alvrez, szczerze wyznał, że był bliski straty wiary w swoją drużynę, podczas wczorajszego meczu przeciwko Almerii.
Przypomnijmy, wczoraj Sevilla na wyjeździe mierzyła się z Almerią. Jedynie zwycięstwo dawało jej pewne miejsce w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Po dramatycznym widowisku i bramce w ostatniej minucie, Andaluzyjczycy dopięli swego. Bohaterem meczu został Rodri, dla którego była to debiutancka bramka. Trener Sevilli, Antonio Alvarez, przyznał, że ten mecz był dla niego niczym sen.
– Nasze marzenie z początku sezonu ziściło się w ostatniej minucie meczu zamykającego sezon. To było jak sen, choć muszę przyznać, że prawie straciłem nadzieję. Jednak piłkarze pokazali na boisku charakter i nie zwątpili w sukces – przyznał Hiszpan.
Trener podkreślił również, że to zwycięstwo wywoła u jego podopiecznych większą motywację w finale Pucharu Króla. Pojedynek przeciwko Atletico Madryt już w najbliższą środę.










