Trener Milanu po spotkaniu z PSV Eindhoven nie krył swojego rozczarowania. Jego zespół prowadził do przerwy, ale później oddał inicjatywę rywalom. Włoch przyznaje, że w rewanżu wszystko może się zdarzyć.

We wtorkowy wieczór piłkarze Milanu zremisowali w wyjazdowym spotkaniu z PSV 1:1 w ramach IV rundy kwalifikacji do piłkarskiej Champions League. Szkoleniowiec „Rossonerich” nie był zadowolony po meczu z holenderską drużyną. Nie ukrywa, że w rewanżu wszystko będzie otwarte: – To wstyd, ponieważ mieliśmy wiele okazji do przypieczętowania wygranej po objęciu prowadzenia, więc teraz wszystko jest otwarte. Gdybyśmy wygrali, a zwłaszcza z dwubramkową przewagą, to moglibyśmy na rewanż patrzeć zupełnie inaczej.
Włoski trener powiedział również, że istotne będzie spotkanie inaugurujące rozgrywki ligowe, a w późniejszej perspektywie w klubie ze stolicy Lombardii będą myśleć o spotkaniu rewanżowym: – Teraz musimy się skupić na pierwszym meczu w Serie A z Hellasem Werona. Dopiero później będziemy martwić się rewanżem.











