Trener Milanu, Massimiliano Allegri, przyznał, że nie ma żadnych konfliktów z Silvio Berlusconim, ostatnio mianowanym na honorowego prezesa klubu. 44-letni Włoch zapewnił, że ma dobre stosunki z byłym premierem Włoch.
Wraz z wydanym przez klub oświadczeniem informującym o powrocie Berlusconiego do klubu w bardziej znaczącej roli pojawiły się pogłoski, jakoby miało to nie odpowiadać trenerowi Milanu, Allegriemu. Jednak jak zapewnia boss „Rossonerich”, obaj panowie są przyjaźnie nastawieni i łączą ich typowe stosunki prezes – trener.

– Nie ma żadnych konfliktów pomiędzy mną a Berlusconim – mówił dziś reporterom Allegri. – To normalne, że właściciel klubu i trener drużyny muszą sobie wyjaśnić pewne sprawy.
– Rozmawiałem już wcześniej z Berlusconim i stwierdził on, że jest zadowolony z rozwoju drużyny. Podobają mu się osiągnięcia klubu z tego sezonu, sytuacja w lidze oraz Lidze Mistrzów. Mówiliśmy również o systemie gry. Informowałem go o poszczególnych piłkarzach, a on wymienił się ze mną swymi poglądami dotyczącymi składu.
– Rozmawialiśmy też wczoraj, tak jak zazwyczaj robiliśmy to przez poprzednie dwa lata, gdy tutaj pracowałem.











