Na konferencji prasowej po bezbramkowo zremisowanym spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Anderlechtowi Bruksela szkoleniowiec AC Milan, Massimilano Allegri, przyznał, że wywalczony z dużym trudem punkt jest powodem do zadowolenia i daje nadzieję na wyjście z kryzysu. Wicemistrzowie Włoch w Serie A prezentują się wyjątkowo przeciętnie, po trzech kolejkach z zaledwie trzema punktami okupują jedenastą lokatę w tabeli.
Wczoraj Milan po słabym starciu zremisował 0:0 z mistrzem Belgii, Anderlechtem. Co więcej, w pierwszej połowie zdecydowaną przewagę osiągnęła ekipa „Fiołków”, a włoski zespół dopiero w drugiej części gry zdołał się przeciwstawić dobrze zorganizowanym gościom. – W pierwszej połowie popełniliśmy całą masę błędów technicznych. Nie jesteśmy na łatwym etapie sezonu, presja zwycięstw jest przygniatająca. Musimy dalej ciężko pracować i rozwijać te elementy, które wymagają poprawy. Sądzę, że nerwy i roztrząsanie problemów są w tej chwili niepotrzebne – stwierdził Allegri.
– W drugiej części moi zawodnicy zagrali z niezbędnym zaangażowaniem, odwagą i mocą, a efekty były momentalnie widoczne: Anderlecht nie oddał nawet strzału na naszą bramkę. Czyste konto jest małym krokiem w przód, teraz czas na gole z Udinese – dodał 45-letni szkoleniowiec.
W najbliższej kolejce Serie A „Rossoneri” zmierzą się na wyjeździe z osiemnastym w tabeli Udinese Calcio. Początek meczu o godzinie 15:00.










