Alkmaar pokonuje Anderlecht Bruksela


16 lutego 2012 Alkmaar pokonuje Anderlecht Bruksela

W dzisiejszym meczu 1/16 finału Ligi Europy drużyna holenderskiego AZ Alkmaar podejmowała belgijski Anderlecht Bruksela. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 i to zawodnicy AZ Alkmaar przystąpią do rewanżu w lepszych humorach.


Udostępnij na Udostępnij na

Faworytem dzisiejszego spotkania był Anderlecht. W fazie grupowej drużyna Marcina Wasilewskiego uzbierała komplet zwycięstw, a jej dobrą formę potwierdzają również rozgrywki ligowe. Popularne „Fiołki” w lidze wyprzedzają o siedem punktów drugi w tabeli Club Brugge. Zespół z Alkmaaru wprawdzie prowadzi w tabeli Eredivisie, ale w Lidze Europy pokonał tylko szwedzkie Malmoe, a pozostałe mecze zremisował. Dziś pokazał jednak, że nie należy przedwcześnie go skreślać.

Adam Maher, strzelec jedynej dziś bramki
Adam Maher, strzelec jedynej dziś bramki (fot. Ad.nl)

Od początku spotkania zespół AZ walczył o wygraną. Już w 3. minucie szczęścia odważnym strzałem poszukał Brett Holman, jednak uderzenie było niecelne, a na trybunach usłyszeliśmy tylko jęk zawodu. W ciągu kilku następnych minut oglądaliśmy kilka rzutów różnych dla gospodarzy, lecz zawodnicy nie potrafili zamienić ich na bramki. W 35. minucie po ciągłych atakach drużynie z Alkmaaru wreszcie udało się wyjść na prowadzenie. Bramkę zdobył Adam Maher po podaniu Simona Poulsena. Pod koniec pierwszej połowy swoje szanse mieli Brett Holman i Maarten Martens, ale ich strzały nie były celne.

W drugiej połowie Alkmaar nie odpuszczał. Pieczołowicie konstruowane akcje przez długi czas nie przynosiły spodziewanego efektu. W 64. minucie okazję na podwyższenie prowadzenia miał Adam Maher, ale strzał został zablokowany przez jednego z obrońców Anderlechtu. W 70. minucie szansę na wyrównanie miał Anderlecht Bruksela i gdyby Juhasz miał lepiej ustawiony celownik, to mogłoby być różnie. Kolejną sytuację goście mieli w 82. minucie. Strzału głową tym razem próbował Guillaume Gillet, ale obrona AZ Alkmaar nie dała się zaskoczyć. W 88. minucie piękny strzał oddał Maarten Martens, lecz bramkarz Anderlechtu nie dał się zaskoczyć. Tuż przed końcem spotkania boisko opuścił Marcin Wasilewski, prawdopodobnie z powodu kontuzji. Sędzia doliczył cztery minuty, jednak wynik się nie zmienił i w lepszych nastrojach po dzisiejszym meczu będą zawodnicy AZ Alkmaar.

Najnowsze