Jordi Alba, obrońca Valencii, który znalazł się na celowniku Barcelony, przyznał, że jego pragnieniem jest kontynuowanie kariery na Estadio Mestalla.
22-letni zawodnik imponuje formą w ostatnich dwunastu miesiącach, co pozwoliło mu otrzymać powołanie do kadry od Vicente del Bosque i znaleźć się w kręgu zainteresowań wielu europejskich klubów. Najgłośniej mówiło się jednak o tym, że w swoim składzie bardzo chciałby go mieć Pep Guardiola.
– Zawsze mówiłem, że jestem tutaj szczęśliwy, moją intencją jest kontynuowanie tutaj kariery przez wiele lat i nigdy nie mówiłem niczego innego – wyjaśniał dla „Asa” Jordi Alba. – Osobiście nikt nie mówił mi nic o żadnych pogłoskach, sam również o to nie pytałem. Naprawdę nic nie wiem na ten temat i nie przejmuję się tego typu rzeczami.
– Barcelona jest łączona z wieloma zawodnikami, ale ja nie wiem, czy jest to prawda, czy nie. Nie było żadnych oficjalnych propozycji i ja sam nie chcę ich otrzymywać. Oczywiście, że to zaszczyt dla zawodnika, że interesuje się nim taki klub jak Barcelona, ale ja myślę tylko o Valencii.
Obecny kontrakt hiszpańskiego defensora z „Nietoperzami” wygasa w 2013 roku, jednak Alba mówi, że jego agent już rozmawia z klubem na temat jego przedłużenia. – Wiele zawdzięczam Valencii i to oczywiste, że muszę być lojalny. Nigdy nie powiedziałem niczego przeciwko temu klubowi. Czuję się tutaj bardzo dobrze i jeśli Barcelona złoży ofertę, będzie to głupotą.
– Mój agent prowadzi już rozmowy z Valencią i teraz pozostaje tylko czekać na porozumienie. Nie znam na pamięć harmonogramu, ale spotkaliśmy się z klubem. Nie wiem jednak, kiedy porozumienie zostanie osiągnięte. Nie wiem też, na jak zaawansowanym poziomie stoją rozmowy. Zostawiłem tę sprawę mojemu agentowi.










