Ajax Amsterdam pokonał 2:0 PSV Eindhoven w meczu na szczycie holenderskiej Eredivisie. Bohaterem spotkania został Ismail Aissati, który dobry występ ukoronował strzeleniem bramki.
W lidze holenderskiej panuje ogromny ścisk. Lider, AZ Alkmaar, przed tą kolejką miał zaledwie dwa punkty przewagi nad czwartym zespołem w tabeli PSV. Los chciał, że właśnie w 27. kolejce PSV miał zagrać na swoim stadionie z drugim Ajaksem Amsterdam. Holenderski klasyk miał zadecydować o tym, która z tych dwóch drużyn będzie deptać po piętach liderowi.
Stawka tego spotkania na początku nieco sparaliżowała piłkarzy obu drużyn. Nic w tym dziwnego, w obu zespołach zawodników z dużym doświadczeniem można było bowiem policzyć na palcach jednej ręki. Gra na dobre rozpoczęła się między 30. a 40. minutą. Wówczas z rzutu wolnego Tytonia próbował zaskoczyć Eriksen, a parę chwil później szczęścia poszukiwał Aissati, ale żadna z tych akcji nie zakończyła się powodzeniem.
Na początku drugiej odsłony spotkania pierwszą sytuację podbramkową stworzył PSV, jednak Vermeer stanął na wysokości zadania po strzale Matavża. Potem dominował już tylko Ajax. Ismail Aissati pokusił się o odważne zagranie z ostrego kąta, początkowo wyglądało to jak dośrodkowanie, ale ostatecznie piłka wylądowała w okienku bramki Tytonia. Nie więcej niż pięć minut po tym wydarzeniu Aissati ponownie szarżował w polu karnym i Marcelo musiał posunąć się do faulu, by go powstrzymać. Sędzia dostrzegł przewinienie i podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Siem de Jong.
To zwycięstwo pozwoliło amsterdamczykom utrzymać jednopunktowy dystans do prowadzącego AZ. Z kolei PSV przesunęło się aż na szóstą lokatę w tabeli.










