W 19. kolejce spotkań Eredivisie doszło do meczu gigantów holenderskiej piłki. Ajax Amsterdam podejmował Feyenoord Rotterdam. Po dwóch golach Viktora Fischera i jednym Siema de Jonga gospodarze wygrali 3:0.
Przed spotkaniem obie drużyny były bardzo zmotywowane. Po wpadkach PSV, które przegrało ze Zwolle, i remisie Twente, można było znacząco zmniejszyć straty do liderów.
Mecz rozpoczął się od groźnej akcji gości. W 5. minucie Pelle po dograniu w pole karne mógł pokonać bramkarza Ajaksu, lecz ten był na posterunku. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. W 7. minucie Moisander prostopadle podał do Fischera, ten minął bramkarza i wpakował piłkę do siatki. Feyenoord próbował się odgryźć już minutę potem, lecz strzały Pellego i Immersa świetnie wybronił Vermeer. Przewaga Ajaksu była widoczna, gospodarze zostali stłamszeni i nie byli w stanie skleić żadnej sensownej akcji.
W 29. minucie Boerrigter dobiegł do piłki zagranej ze środka pola, ścigał się z obrońcami, lecz Mulder wślizgiem wybił piłkę. W 40. minucie bramkarz z Rotterdamu się nie popisał. Wpierw niedopuszczalny błąd popełnił Mathijsen, który próbując wybić piłkę z własnego pola karnego, trafił w Viktora Fischera. Ten przejął futbolówkę, posłał ją w kierunku bliższego słupka, którego Mulder nie przypilnował, i zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Młody Duńczyk rozszalał się na całego i już minutę później mógł skompletować hat-tricka. Lecz tym razem posłał piłkę w kierunku dalszego słupka i nie trafił w światło bramki. Drużyna z Amsterdamu zdecydowanie przeważała w pierwszej połowie, nie dając większych szans przyjezdnym.
Po przerwie groźną sytuację po stałym fragmencie gry mieli gospodarze, lecz de Jong nieczysto trafił w piłkę i ta wpadła prosto w ręce golkipera. W 52. minucie po rzucie rożnym zrobiło się gorąco pod bramką Vermeera, lecz po wielkim zamieszaniu, które przez chwilę panowało w polu karnym, obrońcy uspokoili sytuację. W 62. minucie padł trzeci gol dla Ajaksu. Po dośrodkowaniu, bliźniaczo podobnym do poprzedniego, piłkę trącił de Jong i pokonał bramkarza przyjezdnych. Wydawało się, że już nic nie jest w stanie uchronić Feyenoord przed katastrofą.
Gdy tylko goście rozpoczęli od środka boiska, posłali długą piłkę w boczne sektory, gdzie znalazł się jeden z zawodników gości. Ten wbiegł w pole karne i został sfaulowany przez van Rhijna. Sędzia pokazał obrońcy drugą żółtą kartkę i wyrzucił go z placu gry. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sobie Lux Immers, lecz strzelił tak źle, że Vermeer obronił jego strzał. Dobitka też nie przyniosła rezultatu i w tym momencie goście chyba ostatecznie stracili nadzieję na wywiezienie korzystnego rezultatu. Do końca meczu Ajax skupił się głównie na utrzymywaniu piłki i rozbijaniu nielicznych ataków rywali.
Ajax wygrał w pełni zasłużenie. Był zespołem o klasę lepszym od swoich przeciwników. Tym samym odskoczył od Feyenoordu na trzy oczka i traci już tylko jeden punkt do lidera Twente.










