Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Daniel Agger odejdzie z Liverpoolu. Jednak niespodziewanie stoper podpisał nowy 5-letni kontrakt z „The Reds”. Przekonał go podobno menadżer, Rafael Benitez.
Zainteresowanie duńskim defensorem, który od dłuższego czasu przegrywa rywalizację o miejsce w składzie ze Słowakiem Martinem Skrtelem, wykazywał choćby AC Milan. Tylko interwencja hiszpańskiego trenera sprawiła, że niespełna 25-letni zawodnik pozostanie na Anfield Road.
– Jeśli współpracujesz ze szkoleniowcem, który twierdzi, że ma do ciebie zaufanie, wierzy w twoje zdolności i wie, że jesteś w stanie wnieść do zespołu coś pożytecznego, to jest niebywale ważna informacja. Tak właśnie zrobił Benitez, który podszedł do mnie i zaoferował mi nową umowę. W futbolu nie dostajesz obietnicy występów od coacha; w takim klubie jak Liverpool, gdzie jest tylu utalentowanych piłkarzy, na pewno się to nie zdarza. Mimo to uważam, że jestem wystarczająco dobry, by grać regularnie i do tego zamierzam dążyć – zakończył Agger.
Reprezentant Danii przeprowadził do miasta Beatlesów w 2006 roku i od razu zaliczył szereg doskonałych występów, dzięki czemu wywalczył sobie pewne miejsce na środku obrony. Później przyszła jednak poważna kontuzja, która zmusiła działaczy „The Reds” do poszukiwań jego zastępcy. Tak więc sprowadzono wyżej wspomnianego Skrtela, który robi w Anglii prawdziwą furorę.










