Urugwajski napastnik, Sebastian Abreu, przyznał, że chce wygrać ze swoją drużyną Copa America. Sam zawodnik jednak przestrzega, że jest jeszcze za wcześnie, by myśleć o finale.
35-letni napastnik Botafogo jest bardzo podekscytowany całym turniejem i liczy, że razem z kolegami z drużyny podniesie puchar za pierwsze miejsce.
– Zdobycie mistrzostwa jest marzeniem dla nas wszystkich, dla całej drużyny. Żeby do tego doszło, musimy szanować swoich grupowych rywali, nie możemy myśleć o szóstym meczu, skoro jeszcze nie rozegraliśmy nawet pierwszego – wyjaśnia popularny „El Loco”.
– Nie będę zaprzeczać, że mamy marzenia, ale pomiędzy marzeniami a rzeczywistością jest jeszcze spory fragment, dlatego nie chcę zapeszać – podsumował napastnik.
Dzisiaj w nocy Urugwaj zadebiutuje na tegorocznym turnieju COPA America w meczu z Peru. Jak słusznie sam zawodnik zauważa, nie można zlekceważyć rywala. – Czujemy wielkie wsparcie naszych fanów. To również dzięki nim możemy zajść bardzo daleko – deklaruje 35-letni napastnik Botafogo Rio de Janeiro, który poniedziałkowy mecz z Peru rozpocznie na ławce rezerwowych. Abreu musi ustąpić miejsca w składzie Diego Forlanowi, Edinsonowi Cavaniemu i Luisowi Suarezowi.










