– Po co nam ten emeryt? – podobnego typu pytania przeczytać można było na wielu forach internetowych już kilka minut po oficjalnym ogłoszeniu transferu szwedzkiego napastnika do Manchesteru. Czy wiek gra najważniejszą rolę? Na pewno jest istotny, ale Zlatan wydaje się starzeć jak wino. Ibrahimović może zrobić w United wiele dobrego. Co ma na swoją obronę?
1. Rooney już nie wystarczy. Wzór do naśladowania
Niezwykle istotna jest sprawa Martiala i Rashforda. Czy Ibrahimović zabierze im miejsce w składzie? Martial udowodnił swoją wartość, przez zdecydowanie większą część sezonu grając na skrzydle. Rashford natomiast ma dopiero 18 lat i na pewno nie będzie desygnowany do gry w 50 spotkaniach. Manchester będzie grał na kilku frontach, włącznie z Ligą Europy, a ostatnie lata pokazały, jak ważna jest ławka rezerwowych w klubie, w którym kontuzja goni kontuzję.
Jest też drugi aspekt przyszłej współpracy tej trójki. Od kogo młodsi zawodnicy mają się uczyć? Od Rooneya, który ostatni sezon na szpicy rozegrał pięć lat temu? Anglik otwarcie przyznaje, że gra w pomocy może być jego domeną. Wracając do młokosów – „Ibrę” można lubić bądź nie, jednak należy przyznać, że podpatrywanie go może przynieść więcej plusów niż minusów. W składzie „Czerwonych Diabłów” nie ma napastnika, który mógłby być wzorcem dla młodego pokolenia.
2. Pies na majstra
Szwed nigdy nie zasmakował zwycięstwa w Lidze Mistrzów czy imprezach międzynarodowych, jednak jednego mogą mu pozazdrościć nawet najlepsi – tam, gdzie jest Zlatan, jest i mistrzostwo. Statystyka snajpera jest więcej niż niebotyczna: w 15 ostatnich sezonach aż 13 razy wywalczył krajowy tytuł. Ta sztuka nie udała mu się w Ajaksie w 2003 oraz w Milanie w 2012 roku. Reszta sezonów – złote medale spływały do gabloty gwiazdy jeden po drugim.
Był mistrzem w Ajaksie, Juventusie (chociaż tytuły zostały „Starej Damie” odebrane w związku z aferą „Calciopoli”), Interze, Barcelonie, Milanie i Paris Saint-Germain. Nawet jeśli odejmiemy tytuły zdobyte w Turynie, Ibrahimović ma na koncie już 25 trofeów klubowych, z czego 11 to mistrzostwa. I nie ma co się oszukiwać – większość z nich nie miałaby miejsca, gdyby nie nowy gracz United.
W ostatnich 15 sezonach Ibrahimović zdobył aż 13 tytułów mistrzowskich we Włoszech, Hiszpanii, Holandii i Francji.
3. Współpraca z Mourinho
– Nieważne, jak szczęśliwy byłem, idąc do Barcelony. Byłem smutny, zostawiając Mourinho – tak Szwed komentował rozstanie z portugalskim szkoleniowcem. Właśnie pod jego opieką, choć tylko przez rok, „Ibra” zyskał to, czego nie potrafił znaleźć w sobie ani w Juventusie, ani wcześniej w Interze – umiejętność brania gry na swoje barki. – Dla tego faceta mógłbym umrzeć – mówił w wywiadzie dla „Daily Mail”.
Mourinho był jednym z niewielu trenerów, którzy potrafili zapanować nad niepokornym snajperem. To dość istotna kwestia, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że buta „Ibry” jest wodą na młyn dla przeciwników jego transferu. na temat ewentualnych przenosin snajpera do Anglii.











