Giuseppe Rossi jest wart 30 milionów euro. Taki komunikat skierowały władze Villarreal CF do Barcelony. Włoski napastnik z amerykańskim paszportem miałby być pierwszym wzmocnieniem mistrza Hiszpanii w letnim oknie transferowym.

Barcelona od trzech lat nie ma sobie równych w Hiszpanii. Siłą „Dumy Katalonii” jest świetna pierwsza jedenastka, z najlepszym piłkarzem świata, Messim, w dodatku naszpikowana złotymi medalistami mistrzostw świata w RPA. Nieco gorzej jest z ławką rezerwowych, czemu wyraz dał ostatnio Johan Cruyff, stwierdzając, że w tym elemencie wyraźnie góruje Real Madryt.
Sprowadzenie Rossiego ma być posunięciem mającym na celu wzmocnienie ławki. Trudno oczekiwać, żeby Włoch z miejsca wskoczył do pierwszego składu, ale taki rezerwowy, ograny w lidze hiszpańskiej, z pewnością przyda się w stolicy Katalonii. Transfer wydaje się możliwy do zrealizowania, potwierdza to sam zawodnik, dla którego Barcelona jest wymarzonym miejscem do kontynuowania kariery.











