Już tylko pięć kolejek dzieli nas od poznania mistrza Eredivisie. Rozgrywki wkraczają w decydującą fazę i żadna chcąca osiągnąć wyznaczony przez siebie cel drużyna nie może sobie pozwolić na potknięcie.
AZ Alkmaar – NAC Breda
Gospodarze muszą wywalczyć dziś trzy punkty, aby nie stracić szans na awans do Ligi Mistrzów. AZ ma passę trzech meczów bez porażki, więc NAC będzie miało twardy orzech do zgryzienia. Tym bardziej że w 17 kolejnych spotkaniach traciło przynajmniej jedną bramkę, co nie stawia jego defensywy w jasnym świetle. Drużyna ma nawet ujemny bilans bramkowy, wynoszący 11 bramek. AZ uchodzi więc za zdecydowanego faworyta, chociaż wszystkie statystyki może zweryfikować boisko.
VVV-Velno – NEC Nijmegen
Gospodarze wydają się skazani na porażkę. Drużyna NEC, mimo że ostatnio gra w kratkę, to jednak wciąż ma szansę na występy w Lidze Europy w przyszłym sezonie. Natomiast piłkarze VVV swoją szansę na utrzymanie zaprzepaścili już dawno, remisując chociażby w meczu z Willem II. „Cesarskim” w zwycięstwie pomoże z pewnością wicelider klasyfikacji strzelców, Vleminckx. Już wiadomo, że latem opuści on NEC i wróci do Belgii, do Club Brugge.
ADO Den Haag – Vittese
Piłkarze Van den Broma, mimo że znajdują się w strefie gwarantującej baraże o Ligę Mistrzów, nie mogą spać spokojnie. Rewelacja ligi, jak śmiało można ich nazwać, ma tylko jeden punkt przewagi nad FC Groningen. „Bociany” po ostatnich trzech porażkach ligowych z rzędu powinni więc wziąć się w garść i pokazać kibicom, że miejsce obecnie przez nich zajmowane to nie przypadek. Mające zapewniony byt w lidze Vittese, które nie walczy o żadne występy w Europie, to doskonały przeciwnik na odblokowanie się.
Excelsior – De Graafschap
Zarówno gospodarze, jak i goście mają zapewniony byt w Eredivisie, a walka o mistrzostwo im nie grozi. Mimo wszystko, aby w Rotterdamie mogli spać spokojnie, to trzy punkty powinny zostać w domu. Jeżeli jednak w Excelsiorze myślą o wygranej, to muszą skupić się na defensywie, w ostatnich czterech meczach ich bramkarz kapitulował bowiem co najmniej dwa razy. „Superfarmerzy” są z całą pewnością w zasięgu piłkarzy Aleksa Pastoora, więc każdy wynik w tym spotkaniu jest możliwy.
Willem II – Heracles
Faworyt w tym pojedynku jest jeden. Drużyna gości walcząca o baraże do Ligi Europy z pewnością powinna poradzić sobie z czerwoną latarnią ligi. Willem II wprawdzie jeszcze oficjalnie nie spadło z ligi, jednak w Tilburgu pogodzili się z opuszczeniem Eredivisie, do której awansowali w 1987 roku. Gospodarze z kolei w ostatnich pięciu spotkaniach tylko raz przegrali w ostatniej ligowej potyczce w Ajaksem, natomiast pozostałe cztery spotkania wygrali, pokonując bramkarza drużyny przeciwnej co najmniej czterokrotnie.
Ajax – FC Groningen
Ten niedzielny mecz śmiało można okrzyknąć hitem kolejki w Eredivisie. Drużyny wprawdzie większych szans na mistrzostwo nie mają, to jednak obie walczą o Ligę Mistrzów. Ajax wygrał u siebie siedem kolejnych meczów, natomiast Groningen, po trzech z kolei przegranych meczach w lidze, dopiero w dwóch ostatnich kolejkach zdobyło sześć punktów. Jak widać, goście kryzys mają już za sobą i spektakl na Amsterdam Arena będzie arcyciekawy. „Joden”, którzy ostatni tytuł zdobyli w 2004 roku, na pewno będą chcieli zakończyć sezon jak najwyżej w ligowej tabeli, a priorytetem z pewnością w Amsterdamie jest faza grupowa Ligi Mistrzów.










