Manchester City nie zamierza przepłacić za bramkostrzelnego Holendra. Włodarze mistrza Anglii ustalili kwotę, którą są w stanie zapłacić za napastnika Arsenalu – 15 milionów funtów i ani centa więcej.
Jak donosi serwis Goal.com, szefowie „The Citizens” zrazili się zaporową ceną, jaką proponuje za króla strzelców Premiership klub z Londynu. Wiek zawodnika (29 lat) ma być jednym z powodów, dla których nie jest on wart 25 milionów funtów – tyle chce otrzymać Arsenal.
Do tej kwoty należy jeszcze dodać wysoką pensję holenderskiego napastnika (200 tysięcy funtów tygodniowo). Według działaczy Manchesteru na dłuższą metę nie jest to opłacalny interes.
Drużyna z Manchesteru cieszyła się dobrą formą i w ciągu paru ostatnich lat przerodziła się z ligowego średniaka w piłkarską potęgę, ale sukces nie przyszedł za darmo. Klub przepłacał za transfery i pensje zawodników, a teraz chce zaprzestać tego procederu.
Manchester City chce pozbyć się paru piłkarzy z szerokiego składu, choćby Emmanuela Adebayora, Roque Santa Cruza, Wayne’a Bridge’a i Kolo Toure, ale nawet po ich odejściu polityka transferowa klubu ma być rozważniejsza.
Jeśli Arsenal nie zgodzi się na oferowane 15 milionów funtów, trener Manchesteru, Roberto Mancini, ma na oku inne cele transferowe, chociażby napastnika Napoli, Edinsona Cavaniego.
Van Persie, któremu został jeszcze rok do wypełnienia kontraktu z Arsenalem, nie zdecydował się na podpisanie nowego. Wygląda na to, że „Kanonierzy” wolą pozwolić odejść Holendrowi za darmo za rok, niż dostać za niego 15-20 milionów funtów w letnim okienku transferowym.
15 milionów funtów? hahahahahahahaaaaaaa
żenada!!!!!!!! hahahahahahahahahahaha za taką cenę
to jego gorszej nogi nie dostaną....
A ile ma być warty 29 latek, ktoremu w dodatku
został rok kontraktu. Arsenal jest pazerny, ale nie
dostanie 25mln, a za rok Robin odejdzie za darmo ;-)
W pełni racja
Jego cena jest dużo większa.
Tak ,ale został mu roczny kontrakt + ma 29 lat :(
jego cena teraz tylko spada :(