Przemysław Gołaszewski

Poważne problemy ze wzrokiem Shearera. Anglik nie widzi piłkarzy klasy światowej

Według Shereara Aguero jest jedynym piłkarzem klasy światowej w Premier League. Sprawdźmy to

Thesheet.ng
03 listopada 2016

 

Kilka dni temu w programie Match of the Day donośnie wybrzmiały słowa Alana Shearera, który stwierdził, że w Premier League występuje tylko jeden piłkarz klasy światowej – Sergio Aguero. Shearer wypowiedział swoje zdanie spokojnie i z pełnym przekonaniem, chwilę później w środowisku piłkarskim zapanował chaos i niedowierzanie. Co z Alexisem Sanchezem, co z Diego Costą, co z Oezilem, Pogbą i Hazardem?

Shearer nie odpuszczał i parę godzin później ukazał się w „The Sun” jego felieton, w którym najlepszy strzelec w historii Premier League przekonywał o swoich racjach. Oddajmy zatem głos głównemu bohaterowi i obnażmy prawdę o zawodnikach z najwyższej półki w Premier League.

Przykazanie pierwsze – strzelaj

Najpierw powinniśmy zdefiniować, co to znaczy być piłkarzem klasy światowej. Dla mnie jest to zawodnik, który systematycznie, od kilku lat gra na najwyższym poziomie. Tutaj wszystko się zgadza. Sergio Aguero odkąd trafił do Manchesteru City, nie zawodzi. Argentyńczyk zdobył łącznie 109 goli w 158 ligowych spotkaniach. Legenda londyńskiej Chelsea, piłkarz bez wątpienia wielki – Didier Drogba – strzelił w Premier League o pięć bramek mniej. Warto dodać, że rozegrał blisko 100 meczów więcej. Dorobek Aguero wygląda naprawdę zjawiskowo i świadczy o najwyższej klasie, co do której nikt nie ma przecież wątpliwości. Jednak czy opinia Shearera nie jest krzywdząca dla Diego Costy, który w 64 spotkaniach Premier League uciułał już 40 bramek, 12 asyst, a w obecnym sezonie otwiera klasyfikację strzelców?

Dwa tygodnie temu legendarny snajper zachwycał się Oezilem: – Nie ma nic lepszego dla napastnika niż pomocnik za jego plecami, o którym wiesz, że poda ci piłkę w idealnym momencie, wtedy, kiedy zaczynasz biec. Chciałbym grać z Oezilem w jednej drużynie. Dziś Shearer uważa, że Niemiec to piłkarz świetny, ale nie klasy światowej. Słowa Anglika sugerują, że zawodnikami klasy światowej mogą być wyłącznie ci, którzy strzelają gole. Co z tymi, którzy przed stratą gola bronią? Co z takim Davidem de Geą, który nieprzerwanie od kliku lat ratuje „Czerwone Diabły” przed kolejnymi wtopami i co jakiś czas wyciąga swoich kolegów z piekielnej otchłani?

Przykazanie drugie – pożądaj Sergio Aguero w drużynie swojej

Alan Shearer uważa też, że piłkarz klasy światowej to taki, który z marszu stałby się podstawowym graczem pięciu najlepszych drużyn globu. Legendarny angielski napastnik nie precyzuje, które kluby łapią się do jego wielkiej piątki, ale bez wątpienia możemy założyć, że w gronie tym znajduje się FC Barcelona. Czy Aguero wygryzłby na stałe kogoś z trio Neymar – Messi – Suarez? Swoje pewnie by rozegrał, ale w walce o utrzymanie pewnego miejsca w wyjściowej jedenastce musiałby się mocno napocić. Można się też zastanawiać, czy Argentyńczyk posadziłby na ławce Bayernu naszego Roberta Lewandowskiego. Spójrzmy na to od drugiej strony. Eden Hazard nie tak dawno był łączony z przenosinami do Realu Madryt. Belg mógłby też spokojnie grać na skrzydle w drużynie mistrza Niemiec. Latem tego roku o Paula Pogbę walczyli najwięksi. Kibice „Królewskich” do dziś tęsknią za genialnym Mesutem Oezilem.

Przykazanie trzecie – miej wpływ widoczny na drużynę swoją

Według Shearera piłkarz światowego formatu ma widoczny wpływ na swoją drużynę podczas każdego meczu. Ten sam pan twierdzi, że Alexis Sanchez i (wspomniany już kilkakrotnie, co przypadkowe z pewnością nie jest) Mesut Oezil nie mogą być uznawani za graczy ze światowego topu. Tymczasem duet Sanchez – Oezil brał udział (asysty i gole) przy 43 bramkach Arsenalu w poprzednim sezonie ligowym. Przez 38 spotkań podopieczni Wengera zdobyli łącznie 65 goli. Sanchez i Oezil maczali więc palce przy dwóch trzecich całego dorobku strzeleckiego Arsenalu.

Czas na jeszcze jeden cytat Shearera: – [Aguero] posiada przytomność umysłu, dzięki której jest w stanie zaliczyć dodatkowy kontakt z piłką i ominąć ostatniego obrońcę, zamiast uderzać na bramkę z pierwszej piłki. O ironio. Spójrzmy na bramkę Mesuta Oezila z wtorkowego meczu przeciwko Łudogorcowi Razgrad. Przecież Shearer dokładnie opisał trafienie Niemca! Co więcej, zrobił to zanim Oezil w światowym stylu wpakował piłkę do siatki…

Shearer wspomina też na łamach „The Sun”, że o klasie piłkarza świadczą zdobyte przez niego trofea. W taki razie na sam koniec mała ściągawka dla angielskiego napastnika:

Wayne Rooney – pięciokrotny mistrz Anglii, zdobywca Ligi Mistrzów, dwukrotny finalista tego turnieju, uczestnik trzech mundiali i trzech edycji Euro, drugi najlepszy strzelec w historii Premier League.

Cesc Fabregas – mistrz świata, dwukrotny mistrz Europy, mistrz Anglii i Hiszpanii.

Mesut Oezil – mistrz świata, mistrz Hiszpanii, zdobywca krajowych pucharów w Anglii, Hiszpanii i Niemczech, najlepszy zawodnik eliminacji do Euro 2016.

Eden Hazard – mistrz Anglii i Francji, zdobywca krajowych pucharów w obu państwach, zwycięzca Ligi Europy.

Zlatan Ibrahimović – czterokrotny mistrz Włoch i Francji, mistrz Hiszpanii, łącznie zdobywca 49 trofeów indywidualnych i drużynowych.

Komentarze:
Przeczytaj także: