Michał Krzeszowski

Najwięksi nieobecni mundiali

Reprezentacje, które opuszczały wielkie imprezy piłkarskie

15 listopada 2017

Od wczoraj wszyscy mocno przeżywają porażkę Włochów w dwumeczu ze Szwedami. Bardzo szkoda, że Gianluigi Buffon w taki sposób musiał pożegnać się z karierą reprezentacyjną. A jak to wyglądało dawniej? Ile mocnych drużyn nie potrafiło zakwalifikować się na turnieje mistrzowskie? Przedstawiamy największych nieobecnych mundiali i Euro.

Wielcy nieobecni trafiali się w XXI w., ale też w dawnych czasach powojennych. Nie będziemy wspominać czasów przedwojennych, kiedy pierwszy mundial nie cieszył się bardzo dużą popularnością ze strony europejskich reprezentacji. Na dwóch następnych nie startowały w eliminacjach niektóre silne drużyny lat 30. Na pierwsze turnieje mistrzostw Europy kwalifikowały się tylko cztery zespoły, dlatego w tych przypadkach skupimy się na braku silnych ekip w okresie ich rozgrywania.

MŚ 1958

Podczas tej imprezy zabrakło dwóch mocnych przedstawicieli Europy. Pierwszym z nich byli Włosi. Niestety duży wpływ na siłę „Squadra Azzurra”, a w zasadzie jej osłabienie, miała katastrofa lotnicza koło Turynu. Zginęła w niej niemal cała drużyna Torino, wtedy najsilniejszy włoski zespół. Aż 10 piłkarzy tej ekipy stanowiło o obliczu reprezentacji. Skutkiem tego były słabe lata 50. Na mundialach 1950 i 1954 Włosi odpadali w fazie grupowej, a na kolejne mistrzostwa w Szwecji nie awansowali. W eliminacjach w ostatnim meczu przegrali z Irlandią Północną, która na czempionat pojechała w roli debiutanta.

Drugim brakującym przedstawicielem Europy była Hiszpania. Kraj, który miał bardzo silną drużynę dominującą w Pucharze Europy Mistrzów Klubowych – Real Madryt, oraz drugą równie mocną FC Barcelona, nie dał rady awansować na mundial w Szwecji. Na usprawiedliwienie „La Furia Roja” można tylko dodać, że trafili na Szkotów. Akurat wtedy byli oni jedną z solidniejszych marek w Europie. Przyczyną braku awansu był remis u siebie z outsiderem Szwajcarią. Brakło jednego punktu do dodatkowego meczu o awans ze Szkocją.

MŚ 1962

Reprezentacja Szwecji lat 50. jest uważana za najmocniejszą w całej historii Szwedów. W 1950 roku zdobyła brązowy medal MŚ, a w 1958 roku na mundialu na własnym terenie srebrny po przegranej w finale z Brazylią 2:5. Tacy piłkarze jak Kalle Svensson, Orvar Bergmark czy Gunnar Gren są w Szwecji do dzisiaj wspominani, tak jak u nas Jan Tomaszewski, Grzegorz Lato czy Kazimierz Deyna. Początek końca złotego okresu zaczął się podczas eliminacji do mundialu 1962. Wtedy to Szwecja niespodziewanie w ostatnim spotkaniu uległa Szwajcarii. Do rozstrzygnięcia awansu potrzebny był dodatkowy mecz, który ponownie padł łupem Szwajcarów. Od tego czasu do lat 70. szwedzki futbol pogrążył się w kryzysie.

Ten okres to też początek zastoju innego europejskiego przedstawiciela. Na mundialu 1958 Francja zdobyła brązowy medal. Dwa lata później była też organizatorem pierwszych mistrzostw Europy. Po przejściu eliminacji udało im się znaleźć w najlepszej czwórce turnieju (na Euro kwalifikowały się wtedy tylko cztery drużyny). Niestety Francuzom nie udało się zdobyć medalu. Droga do mundialu 1962 była podobna jak wyżej w przypadku Szwedów. Wszystko pięknie do ostatniego spotkania, które nieoczekiwanie Francja przegrała z Bułgarią. Do awansu potrzebny był dodatkowy mecz i ponownie lepsi okazali się Bułgarzy. Jako główną przyczynę słabej gry Francuzów wskazywano rezygnację z gry w reprezentacji Raymonda Kopy oraz Justa Fontaine’a.

Euro 1968

Pierwsze turnieje mistrzostw Europy były przekleństwem dla RFN. Niemcy potrafili pokazać się z dobrej strony na mundialach, na które regularnie się kwalifikowali. W 1954 roku zdobyli nieoczekiwanie mistrzostwo, w 1958 roku zajęli czwarte miejsce, w 1962 doszli do ćwierćfinału, a w 1966 przegrali dopiero w finale. Zmorą dla RFN był europejski czempionat, gdzie nie mogli się załapać do finałowej czwórki. Od wicemistrzów świata oczekiwano wręcz wreszcie pierwszego udziału w Euro. Niestety remis w ostatnim meczu eliminacji z Albanią całkowicie przekreślił szansę na awans. Na pocieszenie dodamy, że od następnych mistrzostw Europy RFN kwalifikował się już za każdym razem.

MŚ 1970

Na tym turnieju zabrakło brązowego medalisty z ostatnich mistrzostw – Portugalii. W 1966 roku grali jako debiutant i od razu udało im się zdobyć medal. Drużynę do sukcesu poprowadził legendarny Eusebio. Niestety eliminacje do mundialu 1970 kompletnie Portugalczykom nie wyszły. Ostatnie miejsce w grupie z Rumunią, Grecją i Szwajcarią powodów do dumy nie dawało. Na kolejny awans do mistrzostw świata trzeba było czekać 20 lat. Ogromna szkoda, że tak świetnemu piłkarzowi jak Eusebio udało się zagrać tylko na jednym czempionacie.

Talksport.com

Reprezentacja Argentyny w czasach powojennych do lat 70. nie była postrzegana jako wielka potęga. Wspominamy ich z innego powodu. „Albiceleste” w całej swojej historii występów na mundialach byli nieobecni tylko na imprezie w Meksyku.

MŚ 1974

Jedną z największych niespodzianek był brak Anglii. Anglicy, którzy w latach 60. osiągali największe sukcesy w swojej historii, w latach 70. zaliczyli duży regres. Skład cały czas opierali na złotych medalistach z 1966 roku. Eliminacje do mundialu 1974 zakończyły całkowicie erę Alfa Ramseya. Sądzimy, że nie trzeba przypominać nawet młodszym kibicom, kto zakończył sen o mistrzostwach świata Anglików i dlaczego do dzisiaj nazywamy to „zwycięskim remisem” na Wembley.

Na mistrzostwach w RFN zabrakło wicemistrzów Europy, ćwierćfinalistów mundialu 1970 – ZSRR. Sowieci od swojego debiutu na mistrzostwach świata zawsze kończyli minimum na ćwierćfinale. Od pierwszych mistrzostw Europy zawsze mieli miejsce w najlepszej czwórce. Powodem, dla którego nie pojawili się na MŚ 1974, były względy polityczne. ZSRR miał rozegrać baraż o ostatnie miejsce na mundialu z Chilijczykami. Po pierwszym meczu rozegranym na terenie Związku Radzieckiego padł remis 0:0. Rewanż miał się odbyć w Santiago, ale ze względu na zamach wojskowy w Chile władze radzieckie nie zgodziły się na rozegranie spotkania. Warto dodać, że pucz obalał wspieranego przez ZSRR lewicowego prezydenta. Sowietów zdyskwalifikowano.

W czasach powojennych regularnie Amerykę Północną reprezentował Meksyk. Zwykle kończył mistrzostwa na fazie grupowej, ale na mundialu na własnej ziemi udało się Meksykanom dojść do ćwierćfinału. Za małą niespodziankę można uznać ich brak awansu na mistrzostwa w RFN. Wtedy to pierwszy raz szansę debiutu uzyskała reprezentacja Haiti.

Euro 1976

O braku Anglików i ich kryzysie już wspominaliśmy przy okazji MŚ 1974. Na Euro 1976 zabrakło Polski i Włoch. Nasza reprezentacja była rewelacją mundialu w RFN. Byliśmy na ustach całego świata. Włosi na początku lat 70. złapali kryzys, przez który ominęli dwukrotnie mistrzostwa Europy oraz zagrali słabo na mistrzostwach w 1974 roku. Losowanie eliminacji sprawiło, że w jednej grupie znalazła się Holandia, Polska i Włochy. Na turniej awansowała tylko najlepsza drużyna. Na Euro pojechali wicemistrzowie świata Holendrzy.

MŚ 1982

Brak awansu Holandii na mistrzostwa w Hiszpanii zakończył erę futbolu totalnego. Na ostatnich dwóch mundialach Holendrzy zdobywali srebrne medale, a na mistrzostwach Europy w 1976 roku wywalczyli brązowy medal. Podczas eliminacji do mistrzostw świata Holandia w grupie była lepsza tylko od Cypru. Co prawda Holendrzy mieli zrywy, ale zabrakło mocy do awansu. Wyżej od nich znajdowali się Belgowie, Francuzi i Irlandczycy. Kryzys Holendrów skończył się pod koniec lat 80.

MŚ 1990

Po czterech z rzędu awansach na mistrzostwa świata skończyła się era polskiego futbolu. Z tych czterech czempionatów wracaliśmy dwukrotnie z brązowymi medalami. Już słaba gra podczas mistrzostw w 1986 roku napawała sporym pesymizmem. Klątwa Piechniczka działała aż do XXI w., kiedy złamał ją dopiero Jerzy Engel.

Największą niespodzianką była nieobecność brązowych medalistów z mistrzostw w 1986 roku – Francuzów. W latach 80. ich piłka przechodziła renesans. Poza medalem z turnieju w Meksyku zajęli jeszcze czwarte miejsce w 1982 roku. Na mistrzostwach Europy w 1984 roku, rozgrywanych na własnym terenie, zdobyli złoty medal. Niestety końcówka lat 80. była słaba w wykonaniu „Trójkolorowych”. Jako pierwszy w historii mistrz Europy nie zakwalifikowali się na następny turniej. Słabo też wyglądały w ich wykonaniu eliminacje do mistrzostw świata. Wrócili na nie dopiero w roli gospodarza w 1998 roku.

Euro 1992

Mistrzostwa Europy w 1992 roku były wyjątkowe pod kilkoma względami. Po przemianach politycznych w 1989 roku pierwszy raz wystąpiła na Euro reprezentacja zjednoczonych Niemiec. Kwalifikację na mistrzostwa wywalczył Związek Radziecki, ale na turnieju wystąpił jako Wspólnota Niepodległych Państw. Z mistrzostw wyrzucono Jugosławię po sankcjach nałożonych przez ONZ. Mimo wszystko te wydarzenia nie mogły całkowicie przykryć braku jednej drużyny. Włosi, którzy byli wtedy aktualnymi brązowymi medalistami mistrzostw świata oraz półfinalistami poprzedniego Euro, grali w kratkę podczas eliminacji. W zasadzie w awansie przeszkodzić im mógł tylko ZSRR. Niestety Włochy potraciły punkty dwukrotnie z Norwegią, z Węgrami oraz zremisowały dwa razy z Sowietami 0:0. Równiej grał Związek Radziecki, dzięki czemu uzyskał awans.

MŚ 1994

Na mistrzostwach rozgrywanych w USA zabrakło reprezentacji Anglii. Była to duża niespodzianka, bo Anglicy kwalifikowali się na mundiale regularnie od 1978 roku. Na poprzednich mistrzostwach zajęli czwarte miejsce. Popełniono podobny błąd jak w latach 70., kiedy drużynę opierano na autorach poprzedniego sukcesu, nie odmładzając zespołu. Przed startem eliminacji, w których z każdej z grup awansować miały po dwie drużyny, obawiano się tylko Holandii. Anglicy niestety potracili punkty nie tylko na Holendrach. Duży progres w latach 90. zanotował norweski futbol i to niespodziewanie Norwegia wygrała grupę eliminacyjną. Drugie miejsce zajęli Holendrzy. Oczywiście za to posadą zapłacić musiał ówczesny selekcjoner – Graham Taylor.

MŚ 1998

Podczas mistrzostw rozgrywanych we Francji zabrakło brązowego medalisty z poprzedniego mundialu. Mowa tu o reprezentacji Szwecji, która na początku lat 90. zaliczyła odrodzenie. Młodzi szwedzcy piłkarze podczas Euro 1992 zaprezentowali się bardzo dobrze, wygrywając swoją grupę i kończąc imprezę na półfinale. Z bagażem doświadczenia pojechali na mundial do USA, gdzie udało im się wywalczyć trzecie miejsce. Niestety wraz z tym sukcesem nastąpił spadek poziomu gry Szwedów, którzy nie zakwalifikowali się do Euro 1996 oraz później na mistrzostwa świata 1998.

Euro 2000

Pierwsze w historii mistrzostwa, na których mieliśmy współgospodarzy – Belgię i Holandię. Jeden z ciekawszych turniejów, jakie można było oglądać na przełomie XX i XXI w. Niestety zabrakło jednej bardzo ciekawej i silnej reprezentacji – Chorwacji. Ta młoda drużyna szybko wpisała się w historię futbolu. Podczas swoich pierwszych eliminacji uzyskała awans na Euro 1996, gdzie udało jej się dojść do ćwierćfinału. Dwa lata później debiut na mundialu był jeszcze bardziej okazały, bo na nim Chorwaci sensacyjnie zgarnęli brązowy medal. W eliminacjach do Euro 2000 byli gorsi od Jugosławii i Irlandii. Co ciekawe, z wszystkich dotychczasowych eliminacji do mistrzostw Europy nie udało im się zakwalifikować tylko do turnieju rozgrywanego w Belgii i Holandii.

Croatiaweek.com

MŚ 2002

W latach 90. i na początku XXI w. silną reprezentację miała Holandia. Wielu holenderskich piłkarzy grało w mocnych europejskich klubach, w których byli ważnymi elementami. Niestety do końca nie udawało się to przerzucić na kadrę. „Pomarańczowi” co prawda regularnie kwalifikowali się na mundiale czy Euro, ale nie byli w stanie zdobyć złotego medalu. To na pewno stanowiło dużą rysę na obrazie reprezentacji. Do eliminacji na mundial w Korei i Japonii podchodzili jako czwarta drużyna mistrzostw świata oraz półfinalista Euro 2000. Niestety nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Portugalii oraz Irlandii. Brak udziału w turnieju w Azji jeszcze bardziej pogłębił rysę na tym pokoleniu holenderskiej piłki.

MŚ 2006

Na mistrzostwach w Niemczech oglądaliśmy dużo mocnych drużyn, ale jest jedna charakterystyczna rzecz dla tego mundialu. Od lat 90. kibice byli przyzwyczajeni do oglądania ciekawych zespołów z Afryki. W zasadzie obecność Kamerunu czy Nigerii nikogo nie dziwiła. A jak z ich brakiem? Na turnieju w 2006 roku doszło do „świeżego powiewu” z Afryki. Na mundialu zadebiutowały reprezentacje Togo, Angoli, Wybrzeża Kości Słoniowej i Ghany. Po raz pierwszy od 1990 roku zabrakło Kamerunu, a po raz pierwszy od 1994 roku Nigerii. Nie znalazło się też miejsce dla niespodzianki poprzednich mistrzostw, czyli Senegalu. Potrafili oni ograć m.in. Francuzów. Niespodzianką był też brak brązowego medalisty z Korei i Japonii – Turcji.

Euro 2008

W Austrii i Szwajcarii zabrakło reprezentacji Anglii. Po ćwierćfinale mundialu 2006 kadrę po Svenie-Goranie Erikssonie przejął Steve McClaren. Rozpoczął on odmładzanie zespołu, rezygnując z kilku piłkarzy. Początkowo „podziękował” również Davidowi Beckhamowi. Eliminacje do Euro 2008 rozpoczęły się dobrze dla Anglii, niestety po trzech wygranych przyszły słabsze wyniki i pierwsza krytyka nowego selekcjonera. Na szczęście dla Anglików rywale też się potykali, a w ostatniej kolejce wystarczyło zremisować z Chorwacją (już z awansem). Niespodziewanie Anglia przegrała 2:3, a zamiast nich na turniej pojechała Rosja.

Euro 2016

Eliminacje do Euro 2016 to początek trwającego obecnie kryzysu Holandii. Holendrzy zdobyli srebrny medal na mundialu 2010 oraz brązowy na MŚ 2014. Mimo to jako początek kryzysu można wskazywać Euro 2012, kiedy wewnątrz kadry zaczęły się kłótnie. Potem przyszedł jeszcze Louis van Gaal, który trzymał wszystkich ostro w ryzach. Do eliminacji do powiększonych mistrzostw Europy Holendrzy przystąpili w stosunkowo łatwej grupie. Łotwa, Kazachstan, Turcja, Islandia i Czechy to drużyny będące spokojnie w zasięgu Holandii. Niestety zmiana pokoleniowa nie zadziałała dobrze na nich, zajęli dopiero czwarte miejsce w grupie niedające nawet baraży.

To, że „Pomarańczowi” potrzebują jeszcze czasu na odrodzenie, dobitnie pokazały eliminacje do mundialu 2018. Gra w kratkę i brak szczęścia spowodowały, że nie zobaczymy Holandii na mistrzostwach świata po raz pierwszy od 2006 roku.

MŚ 2018

Jeżeli przypatrzymy się uważniej wynikom ze wszystkich stref eliminacji do mundialu 2018, to trzeba jasno powiedzieć, że będziemy mieli największy brak „mocnych” drużyn w historii. O Holandii wspominaliśmy już w poprzednim akapicie. Wczoraj do tego grona dołączyła reprezentacja Włoch. W historii mistrzostw świata Włochów nie było tylko na pierwszym mundialu oraz na turnieju w 1958 roku. Teraz po porażce w barażach zabraknie ich w Rosji. O ile można było znaleźć jakieś logiczne przyczyny braku awansu w latach 50., tak teraz winą można obarczać jedynie trenera. Giampiero Ventura przeszedł do historii jako jeden z najgorszych selekcjonerów „Azzurri”. Jego decyzje były niezrozumiałe dla kibiców, ekspertów oraz piłkarzy, co pokazały obrazki z rewanżowego spotkania ze Szwedami.

W Rosji nie zobaczymy także Chile, które na ostatniej prostej wypadło ze strefy dającej awans. Ostatnie dwa mundiale Chilijczycy kończyli na 1/8 finału. W Copa America nie mogli znaleźć sobie równych, wygrywając dwa ostatnie turnieje z rzędu. Puchar Konfederacji rozgrywany w tym roku miał być dla nich rozgrzewką przed mundialem 2018 (porażka w finale z Niemcami). W ostatnim meczu eliminacji strefy CONMEBOL przegrali z pewną awansu Brazylią 0:3, co zepchnęło ich nawet poza miejsce dające baraże interkontynentalne (gorszy bilans bramkowy od Peru). Co ciekawe, we wrześniu 2016 roku podczas eliminacji Chile rozgrywało spotkanie u siebie z Boliwią. Zakończyło się ono wynikiem 0:0, ale w boliwijskiej drużynie zagrał nieuprawniony zawodnik. Przyznano więc walkower na korzyść Chile. Parę dni wcześniej Peru przegrało na wyjeździe mecz z Boliwią. Dzięki wnioskowi Chilijczyków Peruwiańczycy też skorzystali i w dużej mierze zawdzięczają awans władzom Chile.

Od 1990 roku stałym bywalcem mistrzostw świata była reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Teraz w kwiecie popularności MLS Amerykanów złapał kryzys. Ostatni etap kwalifikacji źle zaczął się dla USA. Porażki z Meksykiem i Kostaryką sprawiły, że rezygnację z kierowania reprezentacją złożył Juergen Klinsmann. Kadrę przejął legendarny Bruce Arena, a efekt nowej/starej miotły zadziałał. Amerykanie wreszcie zaczęli grać tak, jak oczekiwano. Niestety do końcówki kwalifikacji. O kwalifikacji na turniej miał zadecydować mecz wyjazdowy z Trynidadem i Tobago, który nie miał już szans na awans. USA nie było sobą podczas tego spotkania i ostatecznie przegrało 1:2. Historia zatoczyła koło. Kiedy Amerykanie wywalczyli awans na mundial 1990, ostatni mecz eliminacji rozgrywali na wyjeździe z… Trynidadem i Tobago.

W Afryce znowu dochodzi do małej zmiany warty. Na mundialu w Rosji nie zobaczymy mistrzów Afryki – Kamerunu. Wygrana w PNA zapowiadała powrót na dobrą drogę „Nieposkromionych Lwów”. Eliminacje na mistrzostwa kompletnie im nie wyszły i w zasadzie od początku zapowiadało się na porażkę. Gorzką pigułkę musi połknąć również Ghana, reprezentacja z Afryki, która w ostatnich latach najlepiej prezentowała się na arenie międzynarodowej. Jako trzecia w historii drużyna z Afryki awansowała do ćwierćfinału mundialu. Tym razem wyeliminował ich m.in. najbardziej utytułowany zespół Czarnego Lądu – Egipt. Z tego kontynentu nie zobaczymy również Wybrzeża Kości Słoniowej. Wychodzi na to, że utalentowane pokolenie „Słoni” z XXI w. skończyło się. Oprócz słabych eliminacji WKS zagrał też bardzo przeciętnie na Pucharze Narodów Afryki.

Komentarze:
Przeczytaj także: