Maciej Iwanow

Der Klassiker: Borussia Dortmund – Bayern Monachium

Przed nami zapowiedź hitu w Bundeslidze

03 listopada 2017

Każdy pojedynek Borussii Dortmund z Bayernem Monachium obfituje w emocje i mówi się o nim na długo przed i długo po. Przez ostatnie lata były to mecze dwóch najlepszych drużyn w kraju.

13 października Borussia Dortmund była liderem z pięciopunktową przewagą nad Bayernem. Trzy tygodnie później to Bawarczycy znajdują się na pierwszym miejscu z trzema punktami więcej od swojego rywala.

Jupp Heynckes przejął Bayern 9 października i od tego momentu wygrał trzy mecze w lidze do zera, dokładając do tego dwa zwycięstwa w Lidze Mistrzów i jedno w Pucharze Niemiec. W tym samym okresie Borussia zremisowała dwa spotkania w Lidze Mistrzów z cypryjskim APOEL-em, przegrała w lidze dwukrotnie, raz zremisowała, a jedyne zwycięstwo odniosła w Pucharze Niemiec z trzecioligowym Magdeburgiem. Mimo że kryzys to jeszcze za duże słowo, to jednak faworytem jest Bayern. Ostatni raz BVB straciło tyle goli z rzędu w lidze jeszcze za schyłkowych czasów Kloppa.

Efekt Heynckesa

Przyjście Heynckesa odmieniło Bayern przede wszystkim mentalnie. Rzuca się w oczy, jak jego podopieczni odzyskali autentyczną radość z gry, a kolejne zwycięstwa tylko ich wzmacniają. Sześć spotkań, sześć zwycięstw, w tym dwa bardzo ważne z RB Leipzig. Goście nie mogą przystąpić do sobotniego meczu w lepszych humorach. Jupp skupił się na detalach: dłuższych rozgrzewkach, dokładniejszym przyjmowaniu piłki, celniejszych podaniach, na ogólnej sumienności w grze. Heynckes w wywiadzie dla „Bilda” nawiązywał do legendarnego już zespołu Bayernu z sezonu 2012/2013, kiedy to sięgnął po potrójną koronę: – Do tej pory fascynuje mnie, jak zawzięta i skupiona była ta drużyna na wyznaczonych celach, a jednocześnie, jak bardzo była ona zżyta ze sobą. I tą drogą musimy dalej podążać. Ta jedność, ta gotowość pomocy jeden drugiemu to coś, co musimy znowu powtórzyć.

Heynckes scementował defensywę, a powrót do Martineza grającego na „szóstce” okazał się strzałem w dziesiątkę. Wariant ze wspomagającym go Rudym też wydaje się najlepszym rozwiązaniem, co pokazał ligowy mecz z RBL. Alaba teraz, a Alaba za Carlo to niebo a ziemia, choć dalej są u niego jeszcze spore rezerwy.  Oczywiście nie jest idealnie, to jeszcze nie jest ten Bayern, jaki powinien być, ale Bawarczycy są na właściwej drodze, żeby odzyskać to, co utracili za Ancelottiego.

Kryzys czy jednak to za duże słowo?

Borussia Dortmund bez dwóch zdań przeżywa trudne chwile. Sytuacja już nie jest komfortowa. Od trzech spotkań BVB jest bez zwycięstwa w lidze, do tego dwa remisy w Lidze Mistrzów z Cypryjczykami. Ale w żadnym wypadku nie lekceważyłbym gospodarzy. To klasowa drużyna, która obudzi się w końcu jak niedźwiedź z zimowego snu. Środowy remis w LM był mimo wszystko pechowy.

Bosz jeszcze przed meczem z APOEL-em mówił: – Nie jestem typem człowieka, który szuka wymówek i usprawiedliwień. To nie zmieni się również w przyszłości. Ale wszelkie kontuzje nie czynią naszej sytuacji łatwiejszej. Być może jednak mecz z Bayernem przychodzi we właściwym momencie. Na pytania o to, czy ustawi w sobotę zespół defensywnie, odpowiedział: – Nie postawimy autobusu w spotkaniu z Bayernem, to nie nasz styl gry. Pomimo problemów w defensywie jestem zdania, że nie powinniśmy koncentrować się tylko na obronie. Trudno wyobrazić sobie większy zastrzyk motywacji na następną część sezonu niż ewentualna wygrana z Bayernem w czasie, kiedy wszyscy ogłaszają pożar i zewsząd krytykują zespół i trenera.

Do sytuacji BVB odniósł się także były szkoleniowiec zarówno Dortmundu, jak i Bayernu Ottmar Hitzfeld: – Dzięki wygranej BVB może wrócić na właściwe tory. Nie uważam, żeby Dortmund był w kryzysie. Bosz musi zareagować w obronie, dziewięć straconych bramek w trzech ostatnich meczach nie przejdzie bez echa. Nie mogę doczekać się jego rozwiązań.

Holenderski trener musi uważać, bo wydaje się, że jego defensywa gra za wysoko. 39,7 metrów, jakie dzieli obronę od bramki, to drugi najwyższy wynik w lidze. Wyżej gra tylko Bayern z 41,1 m, ale on akurat nie ma problemów z kontrami, jak to pokazał Dortmund w Hannoverze. Toljan sobie nagrabił meczem z RB Leipzig, ale nie wyobrażam sobie Bartry znowu na prawej stronie. Nie przeciwko Comanowi. W słabszej formie jest Aubameyang, ale nie wyolbrzymiałbym tego. Gabończyk za niedługo się odblokuje. Sahin pytany o niemoc swojego kolegi odpowiedział: –Nie musimy organizować żadnych spotkań drużyny, żeby znowu zaczął strzelać.

Historia

Bosz przeciwko Bayernowi grał tylko raz i przegrał po karnych w Superpucharze Niemiec. Heynckes występował jako trener 45-krotnie (21-13-11). Biorąc pod uwagę tylko rozgrywki Bundesligi, oba zespoły spotykają się po raz 97. (24-29-43, 118:179 w bramkach na korzyść Bayernu), na boisku w Dortmundzie po raz 49. (15-19-14, 67:64). Najskuteczniejsi w ligowym Klassiker byli Gerd Müller (14 goli), Karl-Heinz Rummenigge (9 goli) po stronie Bayernu i Lothar Emmerich (8 goli) oraz Manfred Burgsmüller (7 bramek) po stronie BVB. Robert Lewandowski strzelił w swojej dotychczasowej karierze sześć bramek w lidze przeciwko Dortmundowi.

Sędzią meczu będzie Tobias Stieler. Do tej pory gwizdał w 13 spotkaniach BVB (10-2-1) oraz 16 meczach Bayernu (14-1-1). Klassiker w Dortmundzie sędziuje trzeci raz z rzędu (16/17 1:0, 15/16 0:0) i pokazał w sumie tylko trzy żółte kartki. Co ciekawe, rekordowa ilość 13 kartek pokazanych w jednym spotkaniu Bundesligi należy właśnie do starcia BVB z Bayernem (w 2001 r.)

Komentarze:
  • ,molnar

    Faworyt wygrywa 3-0.

Przeczytaj także: