Jurij Żyrkow poważnie zastanawia się nad odejściem z Chelsea Londyn po tym, jak nie udało mu się przebić do pierwszego składu „The Blues”. Prawdopodobnie pozyskaniem piłkarza zainteresowane są dwa kluby z Rosji.

Lewonożny zawodnik może występować zarówno na lewej pomocy, jak i w obronie. Dzięki temu jest bardzo przydatny Carlo Ancellotiemu, który, jeśli któryś z podstawowych piłkarzy nie może grać w danym meczu, zastępowany jest przez Żyrkowa. Taka opcja nie satysfakcjonuje jednak reprezentanta „Sbornej”, który przeszedł na Stamford Bridge za 18 milionów euro. Piłkarzem poważnie zainteresowane są dwa rosyjskie kluby, a mianowicie Zenit St Petersburg oraz Spartak Moskwa.
– Będę walczył z całych sił, aby przebić się do pierwszego składu Chelsea. Na pewno w tej rundzie otrzymam jakąś szansę zaprezentowania się na boiskach Premier League. Zdaję sobie sprawę, że rywalizuję z wielkimi piłkarzami, jakimi bez wątpienia są Florent Malouda, oraz Ashley Cole. Jeśli nie uda mi się zagrzać miejsca w podstawowej jedenastce na dłużej, już zimą będę zastanawiał się nad swoją przyszłością – powiedział Żyrkow.