W ostatnim niedzielnym spotkaniu 25. kolejki Serie A nie brakowało emocji oraz bramek. Lazio Rzym na własnym obiekcie wygrał 3:2 z Sassuolo. Dla Rzymian bramki zdobywali: Stefan Radu, Miroslav Klose oraz Antonio Candreva. Z kolei dla gości gole strzelali: Stefano Floccari oraz Antonio Floro Flores.
Po porażce w 1/16 finału Ligi Europy z Ludogorcem Razgrad, piłkarze Lazio chcieli za wszelką cenę wygrać z beniaminkiem Serie A. Podopieczni Edoardo Reji byli zdecydowanym faworytem w konfrontacji z Sassuolo i inny wynik, niż zwycięstwo ekipy ze stolicy Włoch, byłby odbierany jako spora niespodzianka. Ekipa Lazio przed tą serią gier zajmowała 10. lokatę mając 32 oczka na koncie. Beniaminek z Sassuolo to czerwona latarnia Serie A, gdyż po 24 kolejkach zajmował ostatnie miejsce w tabeli ligi włoskiej, mając tylko 17 oczek na koncie. Na przełamanie w tym meczu liczył najlepszy snajper gospodarzy, Miroslav Klose, który od sześciu spotkań nie pokonał bramkarza rywali. W rundzie jesiennej Lazio dość niespodziewanie zremisowało z Sassuolo 2:2.
Od początku meczu można było zaobserwować, że to gospodarze będą chcieli za wszelką cenę odnieść zwycięstwo w tym starciu. Piłkarze Lazio robili co mogli, by objąć prowadzenie, ale ich starania okazywały się daremne, gdyż zawodnicy razili nieskutecznością. Cel został zrealizowany w 36. minucie, kiedy to napastników musiał wyręczyć defensor Stefan Radu. Rumun będąc na trzydziestym metrze od bramki gości zdecydował się uderzyć na bramkę Sassuolo. 28-letni obrońca tak precyzyjnie oddał strzał, że piłka po jego uderzeniu odbiła się od słupka i wpadła do bramki beniaminka Serie A. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i gospodarze schodzili do szatni prowadząc 1:0.
Po zmianie stron obraz gry zbytnio się nie zmienił. Nadal swoją dominację na Stadio Olimpico prezentowali zawodnicy Lazio, ale wynik meczu nie ulegał zmianie. Dwadzieścia minut przed końcem meczu było bardzo emocjonujące i nie jednego kibica na trybunach mogło przysporzyć o palpitacje serca. Sytuacje na boisku zmieniały się jak w kalejdoskopie. W 70. minucie do wyrównania doprowadził były zawodnik „Biancocelesti”, Stefano Floccari, który zdobył bramkę po pięknie rozegranej akcji. Dwie minuty później swoją strzelecką niemoc przełamał, Miroslav Klose, który w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi gości. Prawdziwe „wejście smoka” zanotował w 78. minucie Antonio Floro Flores, który na murawie pojawił się cztery minuty wcześniej. Doświadczony napastnik popisał się pięknym uderzeniem z rzutu wolnego, doprowadzając do remisu. Jednak to nie był koniec emocji i dramaturgi w tym meczu. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Antonio Candreva. Do końca meczu wynik nie zmienił się i pomimo ambitnej postawy, zawodnicy Sassuolo musieli wracać do domu z zerowym dorobkiem punktowym. Piłkarze Lazio poprawili swoje morale po porażce w Lidze Europy.










