W piątek zakończona została 22. kolejka zmagań rosyjskiej Premier Ligi. Na zakończenie Krylja Sowietow Samara pewnie pokonały Anży Machaczkała 3:0.
Faworytami tej potyczki byli zawodnicy z Kaukazu. Przemawiała za nimi wyższa pozycja tabeli oraz lepsza zdobycz punktowa. Jednak podopieczni Gadżiego Gadżijewa w ostatnim czasie prezentowali się fatalnie. W ciągu ośmiu poprzednich potyczek wygrywali zaledwie dwa razy. W tym czasie „Skrzydłom” udało się sprawić niespodziankę przez pokonanie Spartaka Nalczik.
Mecz rozpoczął się w sposób wymarzony dla gospodarzy. Wystarczyło im zaledwie 180 sekund, by objąć prowadzenie. Wtedy to Ilię Abajewa pokonał Oleg Samsonow. Nie było to pierwsze dramatyczne dla gości wydarzenie tego dnia. Po kwadransie gry za brutalny faul sędzia wyrzucił z boiska Rasima Tagirbiekowa. Po niecałym kolejnym Krylja prowadziły już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Oleg Iwanow. Tuż przed przerwą miejscowi dobili przeciwników. Prowadzący zawody arbiter, odgwizdał rzut karny, który na trzeciego tego dnia gola zamienił Jewgienij Sawin.
Mający ogromną przewagę zawodnicy Aleksandra Tarchanowa w drugiej połowie nie forsowali tempa. Kontrolowali mecz, dążąc do zdobycia kolejnych bramek. Na drodze stawała im jednak własna nieskuteczność oraz pewna gra Abajewa. Przyjezdnym od czasu do czasu udało się zorganizować jakąś akcję, lecz przedarcie się przez samarską defensywę okazywało się niemal nie do wykonania. Na ich szczęście więcej bramek w poniedziałek nie padło i Krylja wygrały 3:0, przedłużając w ten sposób swoje szanse na pozostanie w Premier Lidze.










