Podopieczni Antonio Conte walczyli do samego końca, aby okazać się lepsi od piłkarzy Cagliari. Rzecz ta udała się dopiero w końcówce, co świadczyło o niesamowitej dramaturgi tego meczu.
Piłkarze Cagliari w ostatniej tegorocznej kolejce Serie A mierzyli się z Juventusem Turyn. Chcieli sprawić niespodziankę, która oddaliłaby ich od strefy spadkowej.
Na początku tego meczu podopieczni Ivo Pulgi popełniali liczne błędy w defensywie, które chciał wykorzystać Juventus. Goście odrobili ostatnią lekcję, wychodząc pressingiem na połowie rywala. Aktywny podczas tych zawodów był Andrea Pirlo, który ciągle rozgrywał piłkę w swoim zespole. Zawodnicy Cagliari faulami starali się wybić przeciwników z rytmu.
W 15. minucie arbiter podyktował rzut karny Sardyńczykom. Mauricio Pinilla pewnie wykonał „jedenastkę”, pokonując Gianluigiego Buffona. W ten oto sposób gospodarze objęli prowadzenie w tym meczu. Juventus szukał bramki, chcąc powrócić do równorzędnej walki. Sebastian Giovinco świetnie zagrał piłkę do Stephana Lichtsteinera w pole karne, ale Szwajcar stracił futbolówkę i akcja spaliła na panewce. Gracze Cagliari przejęli inicjatywę, wyraźnie pokazując, że tanio skóry nie sprzedadzą. Widowisko nam się nieco zaostrzyło, gdyż gracze obu drużyn wzajemnie się faulowali. Napastnik Juventusu Sebastian Giovinco uderzył z pola karnego, lecz znacznie przestrzelił. W tym meczu dośrodkowania gości kończyły się fiaskiem, świadczyły o tym, że dysponują oni słabą skutecznością. Chcąc zmienić losy tego pojedynku, Andrea Pirlo oddał strzał z dystansu, lecz Michael Agazzi zażegnał niebezpieczeństwo. Pierwsza część tego spotkania zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Cagliari.
W drugiej połowie gracze Juventusu nie zamierzali odpuszczać, marząc o zupełnie innym rezultacie. Claudio Marchisio popisał się świetnym strzałem z okolic szesnastego metra, ale Agazzi był na posterunku. Obie drużyny spokojnie rozgrywały swoje akcje, starając się nie popełniać prostych błędów. W 64. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym. Zawodnicy gości mogli zdobyć gola, lecz szczęście sprzyjało w ekipie Cagliari. Najpierw Bonucci trafił w słupek, następnie dobijał z mizernym skutkiem Matri i na końcu Asamoah nie trafił piłki do siatki. Początkowo wydawało się, że futbolówka była w bramce, ale powtórka pokazała zupełnie co innego. Minutę później Davide Astori opuścił plac gry z powodu czerwonej kartki i gospodarze grali o jednego piłkarza mniej.
W 71. minucie szczęście uśmiechnęło się do podopiecznych Antonio Conte, jego zespół otrzymał bowiem rzut karny. Jednakże nie udało się z tego skorzystać, gdyż Arturo Vidal strzelił nad bramką. Była to dobra okazja do tego, aby wrócić do gry. W 75. minucie Mirko Vucinić uderzał z dalszej odległości, po czym bramkarz gospodarzy niepewnie interweniował. Z tej okazji skorzystał Alessandro Matri, zdobywając wyrównującego gola. W końcówce fenomenalnie zachował się Agazzi, którego głową chciał przechytrzyć Kwadwo Asamoah. Jeszcze dobijał Mirko Vucinić, ale strzał minął bliższy słupek bramki. Doliczony czas gry był dla Juventusu bardzo szczęśliwy. Niefrasobliwość defensorów w „szesnastce” Cagliari wykorzystał Matri, notując drugie trafienie. Goście nie zwalniali tempa, strzelili trzeciego gola. Bramkę zdobył Mirko Vucinić po podaniu od Sebastiana Giovinco, który wcześniej wparował w pole karne.










