Inter Mediolan wygrał na San Siro z Torino 1:0, po bramce Rodrigo Palacio. Dość niespodziewanie porażkę na własnym obiekcie zanotowali piłkarze Lazio, którzy ulegli Atalancie Bergamo 0:1. Cenne zwycięstwo odniosła Parma, która pokonała na Ennio Tardini Hellas Werona 2:0.
Inter Mediolan – FC Torino 1:0 (1:0)
Spotkanie Interu z Torino zapowiadało się doprawdy ciekawie, a to dlatego że obie drużyny cały czas walczą o miejsce gwarantujące uczestnictwo w europejskie puchary. Przed tą serią gier w lepszej sytuacji była drużyna Interu, która plasowała się na piątym miejscu, mając 41 punktów na koncie. Ekipa Kamila Glika po 26. kolejkach zajmowała dziewiątą lokatę z pięcioma oczkami straty do zespołu z Mediolanu. Podopiecznym Giampiero Venturiego będzie jednak ciężko o zdobycie jakichkolwiek punktów w konfrontacji z Interem, gdyż zespól z Piemontu w czterech ostatnich meczach aż trzykrotnie schodził z boiska pokonany. W tym samym czasie drużyna prowadzona prze Walterego Mazzarriego zanotowała dwa zwycięstwa i tyleż samo remisów. Warto odnotować fakt, że goście przyjechali do Mediolanu osłabieni brakiem: Glika, Maksimovicia, Gilleta, Bovo, Larrondo, Masiello oraz Pasquale. Faworytem tego starcia byli piłkarze Interu.

Od początku spotkania to gospodarze jak na faworyta przystało zaczęli dyktować warunki gry. Prowadzenie Interowi mógł dać Freddy Guarin, ale jego uderzenie z rzutu wolnego przeszło wysoko nad bramką gości. Zespół z Turynu nie miał zamiaru wywieszać białej flagi i oddawać punktów za darmo i próbował swoich siły w kontrataku. Przed szansą na zmianę wyniku stanął Ciro Immobile, ale jego strzał pozostawiał wiele do życzenia, ponieważ w żaden sposób nie mógł zagrozić bramce gospodarzy. Kluczowa akcja meczu nastąpiła w 30. minucie. Popisali się Argentyńczycy, Estaban Cambiasso wrzucił piłkę w pole karne Torino, a tam dopadł do niej Rodrigo Palacio, który dopełnił formalności i dał prowadzenie gospodarzom, którzy do przerwy prowadzili skromie 1:0.
Po zmianie stron do huraganowych ataków przystąpili zawodnicy z Turynu, którzy za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania. Swoje szansę mieli Jasmin Kurtić oraz Alessio Cerci, ale obaj okazali się nieskuteczni. Kolejną znakomitą okazję zaprzepaścił Migren Basha, który minimalnie się pomylił, i Torino cały czas przegrywało jedną bramką. W końcówce spotkania drugiego gola mógł strzelić Palacio, ale tym razem zabrakło mu szczęścia. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i piłkarze ze stolicy Lombardii odnieśli ważne zwycięstwo nad Torino.
Lazio Rzym – Atalanta Bergamo 0:1 (0:0)











