W pierwszym niedzielnym spotkaniu 8. kolejki Serie A ekipa Cagliari pokonała u siebie Bolognę 1:0. Niezwykle istotny wpływ na losy meczu miała nieuznana bramka, którą przyjezdni zdobyli już w pierwszym kwadransie spotkania.
Od pierwszego gwizdka sędziego na murawie lepiej radzili sobie gracze gości. Kluczowym momentem pierwszej połowy, a jak się później okazało także i całego meczu, była sytuacja z 12. minuty, kiedy to po strzale Alberto Gilardino futbolówka prawdopodobnie przekroczyła linię bramkową. Piłka odbiła się od słupka, no i właśnie… Powtórki nie były w stanie jednoznacznie wykazać, co tak naprawdę stało się pod bramką Michaela Agazziego. Kolejny gol widmo. Arbiter zawodów nakazał grać dalej. Jedną groźną okazję miało także Cagliari za sprawą Radji Nainggolana. Belg po świetnym podaniu Desseny był bliski zdobycia gola, jednak dobrą interwencją odznaczył się Agliardi.
Jedyne trafienie w dzisiejszych zawodach na Stadio Sant’Elia padło w drugiej odsłonie meczu. W 61. minucie gola zdobył wspomniany wcześniej Nainggolan. Uderzenie zza pola karnego poszybowało tuż pod poprzeczkę bramki Bologny. Podopieczni Stefano Pioliego próbowali odrobić stratę – bezskutecznie jednak. Próby Gilardino, Kone czy Cherubina nie przyniosły pożądanych efektów. Trzy punkty zostały więc na Sardynii.










