Dzisiaj po południu odbyły się kolejne mecze włoskiej Serie A. Juventus w ostatniej chwili uratował trzy punkty w meczu z Catanią, a w Wiecznym Mieście Roma rozgromiła Genoę.
Catania – Juventus 1:2
Juventus po dwóch porażkach w Serie A nie mógł sobie pozwolić na stratę punktów w meczu z Catanią, która plasuje się w dolnej części tabeli. I już w dziewiątej minucie meczu Iaquinta, który zastąpił w wyjściowej jedenastce Del Piero, celnym strzałem wykorzystał dośrodkowanie Camoranesiego. Chwilę po skutecznej akcji strzelec bramki otrzymał drugą żółtą kartkę, opuścił boisko i „Stara Dama” większość meczu grała w dziesięciu. Juventus utrzymał prowadzenie do przerwy, głównie za sprawą znakomitych interwencji Buffona, ale sześc minut po wznowieniu gry „Starej Damy” przed utratą bramki nie uratował nawet najlepszy bramkarz świata. Podopieczni Rannierego nie poddali się i w końcówce Poulsen zdobył dla „Juve” gola na wagę zwycięstwa. Juventus dzięki trzem oczkom wyprzedza w tabeli Milan i kontynuuje pogoń za Interem.
Roma – Genoa 3:0
Był to mecz o przysłowiowe sześć punktów, bowiem grali między sobą sąsiedzi w tabeli. W 25. minucie na prowadzenie po składnej akcji wyszli gospodarze. Na listę strzelców wpisał się Cicinho. W drugiej połowie rzymianom, którzy mieli znaczną przewagę nad gośćmi, udało się podwyższyć prowadzenie do dwóch bramek. Tym razem w 46. minucie pięknym strzałem bramkarza Genoi pokonał Vucinic. Ostateczny wynik w doliczonym czasie gry ustalił Brazylijczyk Baptista, dopełniając dzieła pogromu gości. Roma zdobywa bardzo ważne trzy oczka i coraz bardziej liczy się w walce o europejskie puchary.
Fiorentina – Lazio 1:0
Fiorentina po dwóch zwycięstwach w poprzednich kolejkach wróciła do licznego grona klubów walczących o miejsca w europejskich rozgrywkach. Lazio przegrało już trzy mecze z rzędu i był to dobry moment na przerwanie złej passy, ale goście utrudnili sobie te zadanie, bowiem od 18. minuty byli zmuszeni grać w osłabieniu. W pierwszej połowie jednak to rzymianie mieli więcej szans do zdobycia bramki, ale bramkarz „Fiołków”, Sebastian Frey raz za razem ratował swoją drużynę. W drugiej odsłonie gry to Fiorentina zdominowała gości, ale Lazio w dziesięciu godnie bronił remisu, aż do momentu, kiedy w ostatniej chwili Gilardino wpakował piłkę do siatki rzymian. Fiorentina po tym zwycięstwie przesunęła się na czwartą pozycję i goni liderów, a włodarze Lazio powinni poważnie się zastanowić nad głębokimi zmianami w klubie.
W innych mieczach tego popołudnia Udinese pokonało u siebie Bolognę, Atalanta na wyjeździe zdobyła trzy punkty w meczu z Cagliari, a mecz w Turynie pomiędzy miejscowym Torino i Chievo zakończył się remisem.










