O tym, jaką rangę mają spotkania pomiędzy Ruchem Chorzów a Górnikiem Zabrze, każdy szanujący się kibic w Polsce doskonale wie. W niedzielne popołudnie oba zespoły zmierzą się ze sobą po raz 96. Podopieczni Waldemara Fornalika, którzy wciąż liczą się w walce o tytuł mistrza Polski, zmierzą się z drużyną, która w ostatnim czasie urywała już punkty zespołom z czołówki T-Mobile Ekstraklasy. Gorycz porażki z zabrzanami musiały przełknąć kolejno Korona Kielce oraz Polonia Warszawa. Jakim rezultatem zakończy się niedzielna rywalizacja dwóch drużyn z Górnego Śląska, trudno przypuszczać, aczkolwiek jedno jest pewne – w meczu tym nie powinno zabraknąć walki o każdy centymetr boiska.
Wielkie Derby Śląska to mecz podwyższonego ryzyka. Jednak tym razem dodatkowego smaczku tej rywalizacji dodaje fakt, że chorzowianie walczą o swój piętnasty tytuł mistrza Polski. Drużyna, która nie ma dużego budżetu, liczy się walce o mistrzostwo. Na pierwszy rzut oka niemożliwe, a jednak… Mało tego, popularni „Niebiescy” mają szansę na dublet. W tygodniu poprzedzającym mecz z Górnikiem chorzowianie w dramatycznych okolicznościach awansowali do finału Pucharu Polski, w którym 24 kwietnie zmierzą się z Legią Warszawa. Abbott i spółka lepiej egzekwowali rzuty karne, a tak po prawdzie genialnie interweniował Matko Perdjć. To jednak przeszłość. Dla kibiców i wszystkich ludzi związanych odpowiednio z Ruchem i Górnikiem najważniejszy jest teraz mecz niedzielny.

W ostatnim czasie w meczach derbowych lepiej prezentowali się piłkarze Ruchu. Dwa ostatnie spotkania zakończyły się zwycięstwem chorzowian. Pamiętne spotkanie z marca ubiegłego roku „Niebiescy” pewnie wygrali 3:0. W meczu tym na listę strzelców wpisali się kolejno Marek Zieńczuk, Arkadiusz Piech oraz Marcin Malinowski. Ostatni mecz, który rozgrywany był na przebudowywanym stadionie w Zabrzu, również zakończył się triumfem Ruchu. I ponownie do bramki rywali trafił Arkadiusz Piech, który ustalił wynik meczu na 1:2. Gola w tym spotkaniu zdobył także po uderzeniu z rzutu karnego Prejuce Nakoulma. Reprezentant Burkina Faso jednak w ostatnim czasie nie imponuje formą i ciężar strzelania bramek dla „Trójkolorowych” spadł ostatnio na Michała Zielińskiego oraz Arkadiusza Milka. Do tej pory drużyny mierzyły się ze sobą 95 razy. Piłkarze Ruchu wygrywali 26 razy. Natomiast zabrzanie 38 razy schodzili z murawy z tarczą. 31 spotkań kończyło się z kolei podziałem punktów. Goli – podobnie jak zwycięstw – także więcej zdobyli zawodnicy Górnika, 108-136 na korzyść drużyny z siedzibą w Zabrzu.
Przyglądając się sytuacji kadrowej obu drużyn, zdecydowanie lepiej to wygląda w ekipie dowodzonej przez Adama Nawałkę. Ruch zagra na pewno bez Gabora Straki, który będzie pauzował za nadmiar żółtych kartek oraz prawdopodobnie bez Marka Zieńczuka, który, co prawda, wrócił do treningów, ale opiekun chorzowian dał jasno do zrozumienia, że da swojemu pomocnikowi szansę na grę tylko w przypadku 100% sprawności fizycznej. – – stwierdził szkoleniowiec Ruchu. W tym przypadku może to być z pewnością problem dla ekipy chorzowskiej drużyny, która bazuje na dobrym egzekwowaniu stałych fragmentów gry. Jednak bez Słowaka oraz byłego wiślaka może to być trudniejsze. przestrzegał na czwartkowej konferencji prasowej poprzedzającej Wielkie Derby Śląska kapitan Górnika Zabrze, Michał Pazdan.











