Stal zajmuje obecnie ostatnie – 16. – miejsce w tabeli i wraz z Podbeskidziem stanowi najpoważniejszego kandydata do spadku. W ostatnich pięciu spotkaniach zespół z Mielca zdobył pięć punktów. Dla porównania w tym samym odstępie czasu jego rywal w walce o utrzymanie uzbierał sześć oczek. Pomimo tego, że wyniki nie były tragiczne, to i tak doszło do zmiany na stanowisku trenerskim. Leszka Ojrzyńskiego zastąpił Włodzimierza Gąsior. Wywołało to niemałą burzę, więc my przyjrzymy się jaką zmianę w grze przyniosło.
Atmosfera w Mielcu odbiega od najlepszych. Nie dość, że na cztery kolejki przed końcem sezonu Stal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, to trenerzy zmieniają się tam częściej niż w jakimkolwiek innym klubie. Ostatnio pracę stracił Leszek Ojrzyński, bo, jak argumentował na antenie Weszło.fm prezes Klimek, „trener nie przynosił szczęścia”. Zastąpiono go więc takim, który miał je przynosić, a tu również tego szczęścia jak na lekarstwo. Niemniej jednak my przyjrzymy się, jak ta zmiana podziałała na grę zespołu. Co się zmieniło w pomyśle taktycznym? Co nowego wprowadził trener Gąsior?
Jak piłkarze Stali we mgle
44 stracone bramki przez zespół Stali Mielec to drugi najgorszy wynik w lidze. Jednak fakt o tym, że jej defensywa nie jest tą najgorszą w ekstraklasie, może zawdzięczać wyłączenie rywalom z Bielska-Białej. I tak jak na Śląsku zimą popracowano nad tym aspektem, to w Mielcu nie widać, żadnych różnic względem jesieni a wiosny. Defensorzy drużyny z Podkarpacia popełniają masę prostych błędów w prozaicznych sytuacjach. Szczególnie rzucają się w oczy mankamenty w ustawieniu. Widać, że w formacji obronnej brakuje doświadczonego zawodnika, który pokierowałby kolegami. Brak piłkarza, który by podpowiedział, kiedy linia obrony powinna się cofnąć, a kiedy wyjść wyżej, który ustawiłby kolegów, skutkuje stratą tak wielu bramek. Jednym z nielicznych atutów „Biało-niebieskich” jest bramkarz. Rafał Strączek mimo młodego wieku daje pewność w bramce i nieraz ratuje zespół przed utratą gola.
Każdy popełnia błędy
Stal Mielec ma problemy w formacji defensywnej. Braki w obronie zespołu najlepiej przedstawić na obrazkach. Wybraliśmy więc kilka akcji, które były zagrożeniem dla bramki strzeżonej przez golkipera mielczan. Na obrazkach pokażemy błędy w defensywie, jakie popełniał zarówno zespół Leszka Ojrzyńskiego, jak i Włodzimierza Gąsiora, i je omówimy.















