W niedzielę odbyły się najbardziej prestiżowe derby Moskwy. Spartak pokonał w nich CSKA po dwóch golach Aleksa. Na pomeczowej konferencji prasowej opiekun „Wojskowych”, Zico, stwierdził, że jego drużyna przegrała bitwę, ale nie wojnę.
Zico stwierdził, że przed meczem dał im do zrozumienia, że strzeleckie umiejętności Aleksa są bardzo wysokie. Stwiedził też, odgwizdany dla Spartaka rzut wolny, który przesądził o jego zwycięstwie, był co najmniej kontrowersyjny.
– Uprzedzałem swoich piłkarzy, że w Spartaku są specjaliści od stałych fragmentów gry. Dlatego mieli nie doprowadzać do groźnych sytuacji w pobliżu pola karnego. „Czerwono-biali” notorycznie padali w pobliżu naszego pola karnego i w wyniku tego straciliśmy bramki z rzutu wolnego i karnego. Ostatnio zaczęliśmy tracić dużo goli z „jedenastek”. Najbardziej dziwi mnie to, że sędzia znajduje się dwa metry od sytuacji, a decyzję za niego podejmuję jego asystenci. Czy wykwalifikowanemu arbitrowi potrzebni do podejmowania decyzji są ludzie znajdujący się daleko od miejsca rozwoju wypadków. – powiedział na konferencji słynny Brazylijczyk.