Debiutancki sezon Luki Elsnera rozpoczął się zaskakująco dobrze, chociażby zwycięstwem nad Lechem Poznań na wyjeździe. Wyniki Cracovii szybko zaczęły ulegać pogorszeniu i zamiast przebywania na podium kibice z Krakowa musieli przywyknąć do niższych lokat. „Pasy” zakończyły rundę jesienną na 6. miejscu, a ich ostatnie siedem spotkań ligowych to tylko jedno zwycięstwo. Przerwa zimowa mogłaby być dobrą okazją do wzmocnienia kadry i przygotowania drużyny do następnej rundy. Jeśli chodzi o ten pierwszy aspekt, to obecnie Cracovia skupia się bardziej na sprzedaży niż zakupie nowych piłkarze.
Beleko od domu
Cracovia jest jedną z kilku ekstraklasowych drużyn, które na miejsce zgrupowania wybrały słoneczną Turcję. „Pasy” wylądowały w Belek 10 stycznia i spędziły tam 13 dni. Wśród powołanych nie było większych zaskoczeń, choć fani zdecydowanie nie byli zadowoleni z żadnego nowego nazwiska na liście. Na zgrupowaniu zabrakło kilku zawodników, którzy po chwili opuścili Cracovię.
Cracovia rozegrała w Turcji dwa spotkania kontrolne. Pierwszym rywalem „Pasów” został FK Čukarički, który zajmuje obecnie 6. miejsce w serbskiej SuperLidze. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a bramkę dla Cracovii strzelił jeden z zawodników Čukarički. „Pasy” straciły prowadzenie w 82. minucie, a na boisku pojawił się między innymi Kamil Glik, po raz pierwszy od października 2024 roku.
Następnie Cracovia podjęła ukraińskie Weres Równe, a przebieg spotkania był bliźniaczy do poprzedniego sparingu. Bramkę dla „Pasów” zdobył Filip Sojilković, a stan gry został wyrównany w drugiej połowie. Tak więc drugi sparing zakończył się kolejnym remisem, a 22 stycznia Cracovia pożegnała się ze słonecznym Belek. W Polsce drużynę Elsnera czekał ostatni mecz kontrolny, przeciwko drugoligowemu czeskiemu Artis Brno. To spotkanie również zakończyło się remisem, tym razem to Cracovia musiała odrabiać straty. Zdecydowanie pomogli w tym Mateusz Praszelik oraz Amir Al-Ammari, którzy strzelili po jednej bramce.

Więcej sprzedaży niż zakupów
Mimo że w sparingach nie zagrał żaden z nowych zawodników, to nie można mówić o kompletnej posusze. Cracovia zaczęła zimowe okienko od kupna Mauro Perkovicia, który był ważnym elementem układanki Elsnera w rundzie jesiennej. 22-latek spędził w Krakowie rok na wypożyczeniu i widocznie przekonał zarząd klubu do podpisania dłuższego kontraktu. Perković został wykupiony z Dinama Zagrzeb za 1 mln euro i został tym samym drugim najdroższym zawodnikiem przychodzącym w historii „Pasów”. Ten ruch ucieszył kibiców Cracovii, lecz nie zaspokoił kompletnie ich transferowego głodu.













