Cztery lata bez PKO BP Ekstraklasy. Dla klubu z potężną bazą kibiców, imponującą historią, z miasta żyjącego futbolem to sprawa bardzo trudna. Wisła Kraków nie ma jednak zamiaru patrzeć za siebie. Zdominowała poprzedni sezon Betclic 1. Ligi, na papierze wygląda na bardzo mocnego beniaminka. Budowanie siły Wisły Kraków będzie procesem.
Wisła Kraków zdominowała Betclic 1. Ligę
Wisła Kraków przeszła ostatni sezon w Betclic 1. Lidze niczym tornado. Średnia 2,09 punktu na mecz. Pod względem bramek – 2,12 gola na mecz. Najlepszym strzelcem był Angel Rodado, napastnik Wisły Kraków, zgromadził 21 goli. Drugi najlepszy asystent, również gracz „Białej Gwiazdy”, nie kto inny jak Julius Ertlhaler. Najwięcej strzałów na bramkę – Wisła, najwięcej celnych strzałów – znów podopieczni Mariusza Jopa. Największe posiadanie piłki? Nie będę się powtarzał, każdy zna odpowiedź. „Biała Gwiazda” pod każdym względem była najlepsza i trudno było znaleźć zespół, który jakością kadry byłby w stanie jej dorównać. Zbudowanie składu na awans było jednak procesem, bardzo trudnym, niekiedy karkołomnym. A epizod pt. „Pierwszoligowa Wisła” obfitował w sceny, które mało komu się śniły. Bo kto by pomyślał, że zespół z drugiego poziomu rozgrywkowego sięgnie po Puchar Polski? A przecież to się wydarzyło w sezonie 2023/2024.
Po burzy przyszła stabilizacja
Na przestrzeni czterech lat Wisłę Kraków prowadziło pięciu trenerów. Brak stabilności w sztabie szkoleniowym, niekiedy niezdecydowanie w kontekście obrania kierunku rozwoju klubu sukcesywnie zmniejszało szansę rychłego powrotu do ekstraklasy. W końcu udało się coś ustabilizować. Mariusz Jop prowadzi „Białą Gwiazdę” od września 2024 roku, ma na koncie 68 meczów jako trener tego klubu. Ostatnim szkoleniowcem Wisły, który dłużej prowadził zespół, był Maciej Skorża – pod jego wodzą „Biała Gwiazda” rozegrała 92 mecze.
Tym, co może niepokoić, jest brak doświadczenia Jopa jako trenera ekstraklasowej drużyny. 47-latek był asystentem Macieja Stolarczyka, wówczas trenera Jagiellonii Białystok, przez niecały rok w sezonie 2022/2023. Pracował w strukturach „Białej Gwiazdy” podczas jej ostatnich lat przed spadkiem do 1. ligi.
Jarosław Królewski na twitterowym froncie. Ostro o włodarzach Śląska Wrocław i Cracovii
Jarosław Królewski z mocnym akcentem wszedł do PKO BP Ekstraklasy. Awansując, stał się ulubieńcem trybun. Nie stroni od słownych konfrontacji. Wszedł w ostrą potyczkę na portalu X (dawniej Twitter) z Mateuszem Klichem, ważną postacią klubu. Niepochlebnie wypowiadał się na temat Murata Colaka, właściciela Cracovii.
W konflikcie o działkę na Cichym Kąciku toczącym się pomiędzy Elżbietą Filipak a Muratem Colakiem wyraźnie stanął po stronie Comarchu.
– Więcej szacunku. Mieliśmy ze śp. prof. Januszem Filipiakiem różne momenty, ale czuję się w ludzkim obowiązku, aby powiedzieć stop. Więcej szacunku do tego, co zrobił – do jego rodziny i wkładu – odpowiedział Królewski Colakowi po jego słynnych słowach o działce w lutym.













