W szóstej kolejce Serie A dwie konfrontacje zapowiadają się na hity kolejki. Mowa o spotkaniu w Turynie, gdzie Juventus podejmie Romę, oraz pojedynku w Mediolanie, gdzie Inter będzie próbował przełamać swoją niemoc na San Siro, a jego rywalem będzie Fiorentina. Ostatni weekend września w lidze włoskiej zapowiada się niezwykle ciekawie.
Kolejkę zainauguruje spotkanie Parmy z Milanem. „Rossoneri” będą chcieli udowodnić, że wygrana z Cagliari nie była przypadkiem. Drużyna Massimiliano Allegriego po pięciu pojedynkach ma zaledwie sześć punktów, co dla zespołu z mistrzowskimi aspiracjami jest po prostu katastrofą. Parma w dwóch dotychczasowych starciach w roli gospodarza zdobyła cztery punkty, a w ostatnim meczu w lidze w roli gospodarza zremisowała w dramatycznych okolicznościach 1:1 z Fiorentiną.

(fot. Tuttosport.com)
Dużo ciekawiej powinno być w sobotni wieczór na stadionie Juventusu, gdzie „Bianconeri” zagrają z zespołem Zdenka Zemana, AS Roma. Czeski szkoleniowiec otwarcie mówi o swojej niechęci wobec turyńskiego klubu, co tylko podgrzeję atmosferę spotkania. W tym sezonie Roma w roli gościa radzi sobie znakomicie, mimo wszystko trudno się spodziewać, by podopieczni Antonio Conte przegrali to spotkanie. W lidze są niepokonani już od 44 potyczek i wątpliwe jest, by ta seria miała się zakończyć w sobotę. Emocji z pewnością nie zabraknie.
Niedzielne mecze rozpocznie potyczka Udinese z Genoą. Gospodarze początku sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. W lidze pokonali jedynie Milan, w ostatniej kolejce zaś zremisowali bezbramkowo z Torino. Genoa na razie radzi sobie całkiem przyzwoicie i z dorobkiem siedmiu punktów zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli.
Sześć spotkań zostało zaplanowanych na godzinę 15:00. Najwięcej emocji powinno być w pojedynku Sampdoria – Napoli. Będzie to mecz drużyn, które znajdują się na podium – odpowiednio na jego najniższym i najwyższym stopniu. To starcie będzie szczególne dla trenera „Azzurrich”, Waltera Mazzarriego, który zanim zaczął pracę w Napoli, był szkoleniowcem „Sampy”. Lazio u siebie podejmie Sienę, która po zwycięstwie na San Siro nad Interem pokonała w czwartek Bolognę, dzięki czemu odrobiła ujemne punkty, którymi została ukarana przed sezonem. Ostatnie w tabeli Palermo zagra z Chievo. Dla zespołu z Sycylii ten sezon zaczął się koszmarnie, jego piłkarze dotychczas zdobyli w lidze tylko jednego gola. Niewiele lepiej wygląda sytuacja gości, którzy po zwycięstwie w pierwszej kolejce w ostatnich czterech meczach musieli uznać wyższość przeciwnika. Atalanta zagra Torino, będzie to pojedynek zespołów sąsiadujących w tabeli. Ciekawi jesteśmy, czy w tym spotkaniu od pierwszych minut zagra Kamil Glik, który ostatni mecz ligowy zaczął na ławce rezerwowych i wszedł na boisko na ostatni kwadrans. W pozostałych potyczkach rozgrywanych w niedzielne południe Bologna zagra z Catanią, a Cagliari podejmie Pescarę.











