David Beckham dopiero drugi miesiąc przebywa w Mediolanie, a już wyraża chęć związania się z Milanem na dłużej. Anglik zdecydował się na powrót do Europy tylko dlatego, by utrzymać dobrą formę i odbudować swoją pozycję w reprezentacji Anglii.
Sprawa Davida Beckhama nabiera rumieńców. Za kilka tygodni wygasa jego kontrakt w ramach wypożyczenia do Milanu. Wszyscy łącznie z samym zainteresowanym, chcą dalej ze sobą współpracować. Ale czy to będzie możliwe? W ubiegłym tygodniu głos w sprawie Anglika zabrał opiekun LA Galaxy, Bruce Arena. Amerykanin podkreślił, że „Becks” jest ważnym ogniwem jego zespołu i tak łatwo go nie odda. Czy to początek wojny?
Zrozumiałe jest to, że David szuka różnych możliwości, byle tylko załapać się do reprezentacji Anglii na rozgrywane w 2010 roku Mistrzostwa Świata. „Becks” nie należy już do młodzieniaszków i dlatego, ważne są każde miesiące czy lata. Z gry Davida zadowoleni są wszyscy, od działaczy na kibicach skończywszy. Wszystko więc wskazuje na to, że „Rossonerich” będą walczyć o swojego zawodnika.
Według włoskich mediów Anglik, który jest w czołówce najlepiej zarabiających sportowców świata, chce wykupić siebie z LA Galaxy. Jedno jest pewne, na pewno stać go będzie na opłacenie swojego kontraktu.
– Bardzo dobrze czuje się w Mediolanie i chce dalej tutaj występować. Jeśli trzeba będzie to jestem w stanie wykupić swój kontrakt z LA Galaxy, bo przede wszystkim liczy się moja kariera. Nie ukrywam, że chciałbym pojechać z reprezentacją do RPA a do osiągnięcia tego celu potrzebne są regularne występy na najwyższym poziomie, a to gwarantuje mi AC Milan- powiedział Beckham.
Wiadomo, że najbliższe tygodnie będą poswięcone właśnie Anglikowi i temu czy zostanie na dłużej w Mediolanie. Warto jednak dodać, że David przenosząc się do Los Angeles powinien myśleć długoterminowo.










